Upadek Izraela i odkupienie świata

Izrael porzucił drogę Bożą i gdy Paweł pisał list do Rzymian, jego naród trwał w apostazji już od setek lat. Z tego, co pod natchnieniem Ducha Świętego napisał apostoł na ten temat we wszystkich swoich pismach, wynika jasno, że Izrael przekroczył pewną granicę. Mesjasz przyszedł do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli (J 1,11). Ukrzyżowali swojego Stworzyciela krzycząc: Krew Jego na nas i na dzieci nasze (Mt 27,25). Ta śmierć rzuciła na nich długi cień. Coś radykalnie zmieniło się w stosunkach pomiędzy Bogiem a Jego ludem.

Paweł nazywa ten stan Izraela jego upadkiem. Jednak nie jest to stan trwały. Bóg wcale nie zakończył swojej więzi z Izraelem. Pewnego dnia zostanie ona odnowiona, jednak nie wcześniej, niż powróci Mesjasz, aby wyratować swój lud w czasie Armagedonu. Tymczasem ich „upadek” stanie się błogosławieństwem pogan. Paweł wyraził to w następujących słowach:

"Pytam jednak: Czy aż tak się potknęli, że całkiem upadli? Żadną miarą! Ale przez ich przestępstwo zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich pobudzić do współzawodnictwa. Jeżeli zaś ich upadek przyniósł bogactwo światu, a ich pomniejszenie – wzbogacenie poganom, to o ileż więcej przyniesie ich zebranie się w całości!" (Rz 11,11-12).

Od chwili „upadku” Izraela Bóg zaczął wylewać swoją łaskę bezpośrednio na pogan, i to na wielką, niewyobrażalną dotąd skalę. Prorocy poszukiwali i wywiadywali się o to „wielkie zbawienie”, w które sami aniołowie wejrzeć pragną (1 P 1,10-12 BW). Najdziwniejsze, że stało się tak właśnie dzięki temu, iż Izrael ukrzyżował swojego Mesjasza. A jednak na Żydach ciąży odpowiedzialność za ten niesławny czyn, o czym śmiało mówi Piotr w swoim drugim kazaniu skierowanym do mieszkańców Jerozolimy:

"Bóg naszych ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, wsławił Sługę swego Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zbójcy. Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami" (Dz 3,13-15).

Ukrzyżowanie Jezusa było przerażającą zbrodnią, za którą Izrael już poniósł i jeszcze poniesie surową karę. Niezwykłe jest jednak, że to właśnie dzięki temu zbawienie przyszło do całej reszty ludzkości. Chrystus musiał umrzeć, aby zapłacić dług za grzechy świata. Jaka to tragedia, że na śmierć skazał go jego własny, ukochany i wybrany naród. Pamiętajmy, że Piłat nie znalazł w Nim żadnej winy i chciał Go uwolnić.

Przedziwne, że włócznia która przeszyła bok Jezusa, uwolniła krew dającą zbawienie. Krew wypływająca spod gwoździ, tak bezlitośnie wbitych w Jego ręce i nogi, oraz spod cierni, które szydercy wbili w Jego głowę, była ceną naszego odkupienia (por. Ef 1,7; Kol 1,14). Odrzucenie Mesjasza przez Izrael przyniosło zbawienie poganom. Z początku uczniowie nie mogli w to uwierzyć, przerastało to ich zdolności rozumienia, ale z czasem pojęli tę prawdę.

Czas pogan


Wraz z odrzuceniem Mesjasza przez Izrael zaświtała nowa era w dziejach ludzkości. Jezus nazywał ją czasami pogan, które muszą trwać tak długo, aż się dopełnią. Dopiero wtedy Jerozolima będzie mogła zostać uwolniona spod wpływu pogan (Łk 21,24 BW). Czasy pogan pokrywają się dokładnie z okresem zaślepienia Żydów na przesłanie ewangelii i na fakt ich odpowiedzialności za ukrzyżowanie Mesjasza. Oto dalsze wyjaśnienie Pawła:

"Nie chcę jednak, bracia, pozostawiać was w nieświadomości co do tej tajemnicy − byście o sobie nie mieli zbyt wysokiego mniemania − że zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] pełnia pogan. I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak jest napisane: „Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawość od Jakuba. I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy”. (Rz 11,25-26).

Na krótko przed śmiercią Jezus Chrystus zapowiedział uczniom, że stworzy na ziemi coś nowego, twór, jakiego dotąd nigdy nie było. Nazwał go swoim Kościołem. [W tym miejscu warto zauważyć, że uczniowie słyszeli o takim tworze po raz pierwszy i na 
pewno nie bardzo wiedzieli, co Jezus ma na myśli. Oryginalne znaczenie słowa „Kościół” (gr. ekklesia) oznacza grupę obywateli „wywołanych” od spraw codziennych do omawiania spraw politycznych (przyp. tłum.).]

W odpowiedzi na
wyznanie Piotra, że ten uważa Go za Mesjasza (Chrystusa), oznajmił: na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą (Mt 16,18).

Do tego czasu lud Boży składał się wyłącznie z Żydów. Ich relacja z Bogiem była ściśle określona przez przymierze Mojżesza. Po ukrzyżowaniu i śmierci Chrystusa za grzechy świata powstała zupełnie nowa jakość: żywe ciało składające się zarówno z Żydów, jak i z pogan − Kościół. Paweł tłumaczy to w ten sposób:

"Dlatego pamiętajcie, że niegdyś wy – poganie co do ciała [...] – w owym czasie byliście poza Chrystusem, obcy względem społeczności Izraela i bez udziału w przymierzach obietnicy nie mający nadziei ani Boga w tym świecie. Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości]uczynił jednością [...], pozbawił On mocy Prawo przykazań [...], aby z dwóch [rodzajów ludzi]stworzyć w sobie jednego nowego człowieka [...]i [w ten sposób]jednych jak i drugich znów pojednać z Bogiem, w jednym Ciele przez krzyż [...]. A więc nie jesteśmy już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga –zbudowani na fundamencie apostołów i pror
oków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus." (Ef 2,11-16.19-20).

Fragment z książki D. Hunta „Jak blisko jesteśmy” czyli: Co proroctwa biblijne mówią na temat powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa. Źródło: http://www.tiqva.pl/jak-blisko-jestesmy

Komentarze

Popularne posty