Jezus jest jedyną Skałą, na której stoi Kościół

"Któż jest Skałą prócz Boga naszego?"
Ps 18,32


Rzymscy katolicy twierdzą, że to Piotr jest tą skałą, na której został zbudowany Kościół. Istotnie, Jezus powiedział do Piotra:na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie (Mt 16,18-19). Na podstawie tego prostego stwierdzenia Rzym u
stanowił urząd papieża, dogmat o jego nieomylności, sukcesję apostolską, magisterium Kościoła (posiadającego wyłączność na jedyną właściwą interpretację Pisma), urząd żyjących w celibacie kapłanów, którym trzeba wyznawać grzechy i którzy jako jedyni mają prawo do administrowania łaską Boga poprzez siedem sakramentów, oraz wiele innych doktryn. Można by dogłębnie badać tę zapowiedź Jezusa i nigdy nie znaleźć w niej uzasadnienia takich nauk, tym bardziej, że jej znaczenie jest zasadniczo tożsame z innymi Jego wypowiedziami skierowanymi do wszystkich uczniów: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie (Mt 18,18-19) oraz słowami: Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (Jana 20,23).

Postaramy się przedstawić szczegółową argumentację przeciwko błędom Rzymu. Po pierwsze, jeżeli w ten sposób Jezus istotnie mianował Piotra na pierwszego papieża − a ponoć wszyscy papieże są nieomylni w kwestiach wiary − najwyraźniej nie odniosło to wielkiego skutku i nie miało żadnego wpływu na jego zachowanie, ponieważ pierwszy „papież” natychmiast zaparł się wiary. A jeśli Piotr nie w tym momencie otrzymał „papieską nieomylność” od Jezusa, to kiedy to się właściwie stało?

Zaraz po tym, jak Jezus pochwalił wyznanie Piotra, który uznał Jego godność mesjańską, impulsywny rybak zaczął z przekonaniem twierdzić, że Mesjasz wcale nie musi umrzeć na krzyżu. Było to rażące zaprzeczenie centralnej doktryny chrześcijaństwa. Jezus natychmiast zgromił go surowo: Zejdź mi z oczu, szatanie! (Mt 16,23). Gdyby istotnie wtedy ustanowiono pierwszego papieża, to system papieski miałby bardzo wątpliwy początek.
"Kiedy on jeszcze mówił, oto jasny obłok zacienił ich, a z obłoku rozległ się głos: To jest mój umiłowany Syn, w którym mam upodobanie, jego słuchajcie." Ew. Mateusza 17:5,
W następnym rozdziale widzimy Piotra, Jakuba i Jana na górze, gdzie Chrystus zostaje w ich obecności „przemieniony”, pozwalając im na krótko wejrzeć w swoją nadchodzącą chwałę zmartwychwstania. Obok Chrystusa pojawiają się także Mojżesz i Eliasz. W swojej kolejnej nieprzemyślanej deklaracji Piotr zrównuje Jezusa z prorokami, mówiąc: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza (Mt 17,4). Natychmiast (Mt 17,5) rozległ się głos Boga z nieba, napominający nowo mianowanego „pierwszego papieża". Piotr zaprzeczył wyjątkowości i boskości Jedynego Syna Bożego, który jest kimś daleko większym niż jakikolwiek prorok, nawet Mojżesz czy Eliasz.

Już mówiliśmy o tym, jak nagabywany przez służbę w pałacu arcykapłana, już po pojmaniu Jezusa, Piotr wyparł się jakichkolwiek związków ze swoim Nauczycielem. Nauka katolicka usprawiedliwia grzechy papieży (a niektórzy z nich byli najbardziej nieludzkimi istotami, jakie kiedykolwiek chodziły po tej ziemi) banałem: „Jest różnica pomiędzy nieomylnością a bezgrzesznością”. Papieże są rzekomo nieomylni, zwłaszcza kiedy wypowiadają się w sprawach wiary i moralności całego Kościoła, choć swoim życiem mogą zaprzeczać głoszonym przez siebie doktrynom. Taka koncepcja jest zupełnie obca nauczaniu Pismu Świętego i wczesnego Kościoła. Zauważmy przy tym, że wszystkie trzy (dokonane przez Piotra) zaprzeczenia prawdzie i zaparcie się Tego, który jest Prawdą, dotyczyły właśnie sfery „wiary i moralności”. A zostały one dokonane wobec całego Kościoła, ponieważ znajdują się w kanonie Pisma Świętego − w Nowym Testamencie.

Jedyna Skała

Jezus jest jedyną Skałą, na której stoi Kościół, i to On sam wznosi jego budowlę. On jest jego głową i fundamentem. Wspomnieliśmy już, że w Starym Testamencie Jahwe mówi o sobie bardzo jasno, że to On jest jedynym Zbawcą. W tak samo oczywisty i dobitny sposób oświadcza, że jest również jedyną Skałą: Bo któż jest Bogiem prócz Pana? Lub któż jest Skałą prócz Boga naszego? (Ps 18,32). Na pewno nie Piotr! Przez cały Stary Testament to właśnie Bóg Jahwe jest nazywany Skałą naszego zbawienia. Mówi o tym wiele miejsc Biblii: Księga Powtórzonego Prawa 32,4; 2 Księga Samuela 22,2; 23,3; Psalm 18,32; 28,1; 42:10; 62,3.7.8; Księga Izajasza 17,10 etc.

Paweł napisał, że Jezus Chrystus był Skałą Izraela w czasie jego wędrówki po pustyni (1 Kor 10,4). W ten sposób udowadnia, że jest On tożsamy z Bogiem Jahwe. Może tak twierdzić, ponieważ przez cały Stary Testament Bóg mówi o sobie, że jest jedynym Zbawcą, naszym Panem i Zbawicielem, a zbawienia dokonał Bóg w ciele człowieka: Jezus Chrystus. Ta sama zależność zachodzi w przypadku Skały, na której jest zbudowany Kościół. Jedyną istotą, która może być tą Skałą, jest Bóg we własnej osobie. Tą Skałą jest Jezus, ponieważ jest On Bogiem. Piotr nie tylko nie mógłby zająć tego miejsca, ani nawet nigdy nie pretendował do takiej godności.

W rozmowie z kapłanami Jezus przypomniał im proroctwo dotyczące Mesjasza zawarte w Psalmie 118,22-23: Kamień odrzucony przez budujących (tj. przywódców religijnych Izraela) stał się kamieniem węgielnym. Chrystus jasno oświadczył, że On jest wypełnieniem tego proroctwa, a kapłani doskonale zrozumieli, o czym mówił, i znienawidzili Go za to (Łk 20,17-19).

Piotr śmiało obarcza kapłanów odpowiedzialnością za śmierć Jezusa i odnosi do Niego to właśnie proroctwo: On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła (Dz 4,11). Kolejny raz Piotr określa Jezusa w ten sam sposób w swoim pierwszym liście, kiedy nazywa Go kamieniem węgielnym, na którym zbudowany jest Kościół (1 P 2,6-7). Odrzucenie tego kamienia jako fundamentu spowodowało, że Izrael został odsunięty od Boga do czasu, aż na tej Skale ukończy On nową budowlę.

To właśnie o Skałę, na której jest budowany Kościół, potknął się Izrael i upadł. Jak przepowiedział Izajasz: On będzie kamieniem obrazy i skałą potknięcia się dla obu domów Izraela[tj. dla Izraela i Judy]” (Iz 8,14). Zarówno Piotr (1 P 2,8), jak i Paweł (Rz 9,33) cytują ten sam ustęp Pisma Świętego, uważając, że opisuje on tę właśnie sytuację: odrzucenie Chrystusa i wynikający z tego upadek Izraela.

Mamy już teraz wystarczającą podstawę ku temu, aby zastanowić się, dlaczego dotąd nie doszło do wypełnienia się siedemdziesiątego tygodnia Daniela. Widzimy już, że stało się tak z co najmniej dwóch przyczyn: z powodu odsunięcia Izraela oraz pojawienia się Kościoła. Sześćdziesiąty dziewiąty tydzień skończył się wraz z odrzuceniem i ukrzyżowaniem przez Izrael Mesjasza. Jednak dzięki temu zbawienie planowane przez Boga od wieczności przyszło do całego świata. Droga do nowej relacji z Bogiem została otwarta dla wszystkich. Na skutek upadku Izraela powstał Kościół − jako jedno ciało łączące w sobie 
zarówno Żydów, jak i pogan.
Fragment z książki D. Hunta „Jak blisko jesteśmy” czyli: Co proroctwa biblijne mówią na temat powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa.

Źródło: http://www.tiqva.pl/jak-blisko-jestesmy

Komentarze

Popularne posty