Mariologia i kult Maryi

Istnieją konserwatywni katolicy którzy uważają, że papież Jan Paweł II jest zdrajcą ich Kościoła, ponieważ akceptował inne religie. Jednak jednoczą się z nim w Jego oddaniu Maryi. Mające moc ujawnienie papieskiego ekumenizmu, zatytułowane „Piotrze, czy mnie kochasz?", zadedykowane jest „Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny".

Żeby serce Maryi było niepokalane, musiałaby ona być bez grzechu. Jednak Biblia jednoznacznie oświadcza: „Wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej" (Rzymian 3:23). Maria sama rozradowała się w Bogu, swym Zbawicielu (Łukasza 1:47), a tylko grzesznicy potrzebują Zbawiciela. Chrystus powiedział jasno: „Jeden jest tylko dobry, Bóg" (Mateusza 19:17; Marka 10:18). Dla Maryi nie ma wyjątku.

Gdyby katolikom postawiono zarzut, że Maryja jest ich głównym bóstwem, niemal każdy zaprzeczyłby z zapałem. Ale tak to jednak działa w praktyce. Mówi się, że kiedy Maryja nakazuje, to nawet Bóg jest posłuszny. Co rozpoczęło się jako mariologia, stopniowo zamieniło się w kult maryjny, o czym świadczą tysiące modlitw do Maryi, które jej przypisują wszystko od zbawienia po wszechmoc. Popularny traktat pt. „Różaniec - twój klucz do nieba" głosi:

"Różaniec jest drogą do zbawienia, ponieważ prawdziwe dziecko Maryi nigdy nie jest zgubione, a każdy, kto odmawia różaniec codziennie, prawdziwie jest dzieckiem Maryi... Maryja jest naszą wszechmocną orędowniczką i może ona uzyskać od Serca swego Boskiego Syna wszystko, co jest dobre dla jej dzieci... Nikt nie zostanie bez odkupienia, jeśli tylko zwróci się do Niepokalanej Maryi."

To, że Chrystus zmarł za nasze grzechy i daje życie wieczne jako dar Swej łaski, nie ma znaczenia bez Maryi. Choć Biblia nigdy nawet nie sugeruje tego i choć Paweł nigdy o tym nie głosił i nigdy o tym nikomu nie mówił, jednak dla katolika Maryja stała się istotnym kanałem, przez który płynie zbawienie i łaska. Jezus i Bóg Ojciec również odgrywają ważną rolę, ale to Maryja wszystko łączy i rozdaje wszelkie dary Boże tym, którzy poprzez oddanie jej stają się Jej dziećmi".

Ten bluźnierczy dogmat nauczany jest bez jakichkolwiek podstaw biblijnych. Biblia nigdzie nie sugeruje, że ktokolwiek staje się „dzieckiem Maryi". Zgodnie z ewangelią biblijną stajemy się „synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa" (Galacjan 3:26). Jednak w religii katolickiej człowiek staje się „dzieckiem Maryi" i dostaje obietnicę, że „żadne prawdziwe dziecko Maryi nie zginie". Ponownie uzurpowała sobie ona prawo do miejsca należnego Chrystusowi.

Tak, katolicyzm uznaje to, że Chrystus jest tym pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi (1 Tymoteusza 2:5), ale Maryja jest pośredniczką pomiędzy ludźmi a Chrystusem, „krótką drogą do Jezusa". „Jezus jest... źródłem wszelkich łask, a Maryja jest kanałem, poprzez który są nam one udzielane... [Jezus] pragnie, aby jego własna Matka była naszą najbliższą orędowniczką... której powierzymy nasze pragnienia, a Ona przedstawi je Jezusowi... " Tak więc modlitwy do Boga, choć wypowiadane w imieniu Chrystusa i kierowane poprzez Niego, wymagają interwencji Maryi. W rzeczywistości „wszystkie łaski" przychodzą dzięki „potężnemu wstawiennictwu" Maryi:

"O Boże nieskończonej dobroci i łaski, wypełnij nasze serca wielkim zaufaniem do Najświętszej Matki Naszej, którą wzywamy imieniem Niepokalanego Serca Maryi, i daj nam poprzez jej potężne wstawiennictwo wszelkich łask, duchowych i cielesnych, których potrzebujemy. Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen."

Biblia mówi jasno, że przychodzimy do Boga poprzez Jezusa Chrystusa (Jana 15:16; 16:23). Nigdzie nie ma najmniejszej sugestii, że musimy przychodzić do Chrystusa poprzez Maryję, tym bardziej że należy zwracać się z modlitwami do samej Marii i że ona sama z własnej inicjatywy i mocy odpowiada na modlitwy. Jednak w katolicyzmie naucza się i świadczy o funkcji Marii jako pośredniczki pomiędzy ludźmi a Chrystusem oraz jej mającej moc interwencji w imieniu i w opiece nad tymi, którzy jej wzywają.

Pewien skazaniec w więzieniu, który nawrócił się na katolicyzm, świadczył w czasopiśmie Keatinga pt. Ta skała (This Rock) o przemianie swego własnego życia i o tym, co „Duch Święty" uczynił dla innych skazańców, którzy również się „nawrócili". Niewiele mówi o Chrystusie (poza tym, że czyni „znak krzyża"), ale wiele na temat Kościoła i „społeczności katolickiej" oraz oczywiście o Maryi. Artykuł ten kładzie nacisk na „owoce duchowe" służby w więzieniu, które przedstawione są w postaci nawróconych skazańców uczestniczących w akcie „zupełnego poświęcenia", ale nie Chrystusowi czy Bogu, ale „Niepokalanemu sercu Maryi":

"Wiedziałem, że to Matka wezwała ich [nawróconych] do swego serca... Zdałem sobie sprawę, że możemy wszystko tak ustalić, żeby odbyła się publiczna grupowa konsekracja, kiedy arcybiskup Oscar H. Lipscomb miał przyjechać tam na konfirmację.

Jedyną godziną, kiedy mogliśmy wszyscy zebrać się razem na przygotowania grupowe, była godzina 6:30 rano na terenie rekreacyjnym, więc tak też czyniliśmy przez 33 dni z rzędu. Mordercy, gwałciciele, rabusie, handlarze narkotyków i podpalacze - ci ludzie poświęcali się codziennie, żeby
spotkać się dla Matki Bożej. Każdego dnia wytrzymywali zimno, wiatr, deszcz i wyśmiewanie, aby przygotować swoje serca i dusze do całkowitego poświęcenia dla Matki Więźnia  Bez Skazy.

Nadszedł ów wielki dzień. Tuż przed pozdrowieniem apostolskim na zakończenie mszy arcybiskup Lipscomb zezwolił na przeprowadzenie publicznej konsekracji. Przeszliśmy obok wypożyczonej figury Matki Bożej, każdy zatrzymując się, aby oddać pokłon na jej cześć, i stanęliśmy w szeregu przed ołtarzem, a następnie uklęknęliśmy. Ponieważ to ja prowadziłem modlitwy konsekracyjne, nie widziałem, co działo się wokół mnie. Powiedziano mi później, że arcybiskup i księża, którzy mu towarzyszyli, zdawali się walczyć podczas tej ceremonii z emocjami. W końcu przed nimi klęczało trzynastu zatwardziałych kryminalistów, z których wszyscy się nawrócili i stali się małymi niewinnymi dziećmi u stóp swej Matki."

Maria depcze głowę węża

Księga Mojżeszowa 3:15 jest miejscem pierwszej obietnicy o Mesjaszu. Bóg zwraca się do węża (szatana): „I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono [potomstwo kobiety, tzn. zrodzony z dziewicy Mesjasz] zdepcze ci [wężowi] głowę, a ty [szatanie] ukąsisz je w piętę". Jednak tłumaczenie katolickie tego fragmentu od lat mówi o tym, że „ona [kobieta] zdepcze ci głowę".

Cytowana wyżej książka "Różaniec - twój klucz do nieba" mówi, że Maria „zdepcze głowę węża... wszyscy potrzebują jej pomocy, aby dostać się do nieba". Ten ohydny przypadek uzurpowania sobie przez fikcyjną Maryję z religii katolickiej miejsca Chrystusa jako zwycięzcy nad grzechem i szatanem przetrwał jako jeden z największych przykładów przeinaczania prawdy. W encyklice papieża Piusa IX z 1849 roku pt. "Ubi primum" ogłosił on, że Marii „stopa zmiażdżyła głowę szatana" i że to Maria we własnej osobie „zawsze ratuje chrześcijan przed najgorszymi oszczerstwami, sidłami i atakami wszelkich ich wrogów, zawsze ratuje ich przed zniszczeniem". Ponownie, aby to czynić, musiałaby być Bogiem.

W dniu 27 listopada 1830 roku w Paryżu Katarzynie Labourne rzekomo ukazała się Maryja trzymająca stopę na głowie węża i nakazała, aby wykuto „medalik" z obrazem jej zwycięstwa nad szatanem. „Matka Boża Cudownego Medalika" stała się niezwykle popularna. Medalik ten jest nadal noszony na szyjach przez miliony katolików dla ochrony, a wielu z nich przysięga, że w wyniku noszenia tego amuletu przytrafiły im się cuda.

„Matka Boża Cudownego Medalika" to jedynie jedno z dosłownie tysięcy rzekomych objawień katolickiej „Maryi Panny" na całym świecie przez wieki. Objawienia takie stają się coraz liczniejsze, a ich częstotliwość w ostatnich latach się nasiliła. Niektóre z nich nie zostały uznane przez Kościół jako prawdziwe, ale wiele z nich jest, a wszystkie bez względu na to, czy są uznane oficjalnie czy nie, mają wpływ na miliony katolików, którzy uznają je za dowód na to, że katolicka Maryja jest rzeczywiście nadzieją dla świata.


Jan widział na grzbiecie bestii kobietę. Czy fakt ten daje sygnały o strategicznej roli, jaką odegra fałszywa Maryja Kościoła rzymskiego w przygotowywaniu świata na przyjście Antychrysta? Musimy taką możliwość dobrze rozważyć.

Fragmenty pochodzą z książki D. Hunta "Kobieta jadąca na bestii" z rozdziału "A co z Marią?". Książkę możną zamówić poprzez wydawnictwo Veritas et Pneuma Publishers LTD.pisząc na adres; veretpneumaministries@poczta.fm


Dodatek

Maria jako Współodkupicielka Kościół Katolicki jest na progu przyjęcia dogmatu o Marii jako współodkupicielki. Na jednym z katolickich portali czytamy;

Najświętsza Maryja Panna jest najdoskonalszym dziełem Boga. „Jest ona rajem ziemskim nowego Adama, w którym On się wcielił za sprawą Ducha Świętego, aby dokonać w nim niepojętych cudów. Jest Ona wielkim i cudownym światem Boga, mieszczącym w sobie niewypowiedziane skarby i piękności. Jest wspaniałością Najwyższego, w której ukrył On, niby we własnym łonie, Syna swego Jedynego, a z Nim wszystko, co najdoskonalsze i najcenniejsze”. (Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny).

Tradycja i Magisterium są jednomyślne w opisywaniu królowania Najświętszej Maryi Panny i w potwierdzaniu skuteczności Jej próśb jako Matki i Współodkupicielki, czyniąc z Niej wszechmoc błagającą.

Benedykt XV mówi, że Najświętsza Maryja Panna w taki sposób cierpiała i nieomal umarła razem ze swoim cierpiącym i umierającym Synem; w taki sposób zrzekła się swoich praw do Syna ze względu na wybawienie ludzkości i poświęciła Go, aby zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości, w takiej mierze, w jakiej Ona mogła to uczynić, tak że można słusznie powiedzieć, że Ona wraz z Chrystusem odkupiła ludzkość. (Alonso, Maternidad espiritual..., op. cit., s. 95.)

Ojciec Święty Pius XII w encyklice Haurietis aquas pisze: W dziele Odkupienia z woli Bożej Najświętsza Panna Maryja była jak najściślej złączona z Chrystusem. Z miłości Chrystusa i Jego Męki oraz z miłości i cierpień Matki, wewnętrznie ze sobą złączonych, powstało nasze zbawienie.

 
Dlatego analiza świadectw Tradycji i Magisterium Kościoła prowadzi do konkluzji, że Najświętsza Maryja Panna jest naszą Matką w porządku łaski, naszą Orędowniczką, która nie przestaje otaczać opieką grzeszników jako Pośredniczka wszystkich darów Boskich, a w końcu jako Współodkupicielka.

******

"Formalne uznanie Marii za Współodkupicielkę (Co-Redemptrix) Chrystusem byłoby pomocne dla dzieła ewangelizacji w Azji, a także dla dialogu międzyreligijnego – uważa dwóch azjatyckich hierarchów. Abp Ramon Arguelles z Filipin oraz abp Malayappan Chinnappa z Indii byli jednymi z głównych mówców podczas rzymskiego kongresu, który był poświęcony piątemu dogmatowi maryjnemu – informuje amerykański serwis CNS.

Spotkanie, które odbyło się w Święto Zwiastowania Marii Pannie (25 marca), zostało zorganizowane przez miesięcznik Inside the Vatican. Abp Chinnappa powtórzył argumentacje zwolenników ogłoszenia piątego dogmatu maryjnego, iż definicja taka pomogłaby dialogi ekumenicznemu, gdyż wyjaśniłaby podrzędną i służebną rolę Marii wobec Jezusa. Hierarcha wyraził również opinię, że dogmat o Współodkupicielce uzdrowiłby również ewangelizację.

Debaty nt. ogłoszenia nowego dogmatu maryjnego prowadzone są w Kościele rzymskokatolickim od dawna. Pomysł popiera kilkunastu biskupów na świecie, a także międzynarodowa inicjatywa Vox Populi Mariae Mediatrici, która powołuje się na świadectwa świętych oraz innych ludzi ważnych w historii Kościoła, w tym na dwóch Polaków: św. Maksymiliana Kolbe’go oraz Jana Pawła II. Na stronie organizacji znajduje się również petycja do papieża Benedykta XVI z prośbą o ogłoszenie piątego dogmatu maryjnego.

******

Polecam uwadze bardzo dobre opracowanie Bartka Sylwestrzaka: "Kult maryjny w Kościele katolickim. Jego doktryny, ich ustanowienie przez Kościół katolicki i biblijna podstawa."


Komentarze

Popularne posty