Powszechna nieznajomość proroctw


Brak zainteresowania Pochwyceniem i Drugim Przyjściem (różnica między nimi zostanie wykazana później) oraz obojętność w tej kwestii spowijają Kościół niczym całun gęstej mgły. Niewielu dzisiejszych chrześcijan interesuje się przeszłością na tyle, aby potrafili wskazać i wyjaśnić znaczenie starotestamentowych proroctw, tych właśnie, których z tragicznym skutkiem nie rozumiano w czasach Jezusa. Niestety jest to bolączką nawet pośród tych, którzy szczycą się ogólną znajomością Słowa Bożego.

Przyjdę znowu! Po prawie dwóch tysiącach lat ta wspaniała obietnica pozostaje niezrozumiana. Jaki powinien być dzisiaj nasz stosunek do tego uroczystego przyrzeczenia, które Chrystus dał swoim uczniom i każdemu z nas? A jeżeli potraktujemy je dosłownie, to skąd tak długa zwłoka w jego wypełnieniu?

Istotnie, bardzo wiele czasu upłynęło od chwili, kiedy Jezus zapowiedział swój powrót. Niezależnie od tego, ile stuleci odeszło już w przeszłość, Ten, który zwyciężył śmierć, musi być przez wierzących traktowany poważnie, i to zarówno Jego obietnica jak i przestrogi, w przeciwnym razie Jego powrót zaskoczy nas, obojętnych i nieprzygotowanych.

Ten sam brak zrozumienia proroctw, który tak przyczynił się do odrzucenia Chrystusa przez Jemu współczesnych, jest powszechny i dzisiaj. Może to mieć poważne konsekwencje w chwili Jego powtórnego przyjścia.

Celem tej książki [Jak długo jeszcze] jest wyjaśnienie proroctw biblijnych w kontekście Drugiego Przyjścia Chrystusa i postawienie Jego obietnicy znowu w centrum zainteresowania. W tym celu konieczne będzie właściwe zrozumienie istoty Pierwszego Przyjścia Mesjasza, ponieważ bez tego nie sposób zrozumieć proroctw mówiących o Jego powtórnym przyjściu.

Żydowski rodowód Mesjasza

W Księdze Rodzaju (Rdz 3,15) znajdujemy pierwszą obietnicę przyjścia Mesjasza i poznajemy cel Jego misji: zniszczenie szatana i ocalenie ludzkości przed konsekwencjami Bożego sądu. Dziewięć rozdziałów dalej dowiadujemy się, że dziewiczo zrodzony potomek kobiety będzie pochodził z rodu Abrahama (12,3). Za czyją sprawą mogłyby być błogosławione wszystkie plemiona ziemi, jeśli nie za sprawą samego Mesjasza? Dalsze wersety wskazują, że świat będzie błogosławiony przez potomków Izaaka (Rdz 26,4) i za sprawą potomków Jakuba (28,14). Następnie linia przodków Mesjasza zawęża się do plemienia Judy (Rdz 49,10), potem do rodziny Jessego (Iz 11,1), a ostatecznie do domu Dawida (2 Sm 7,12-16; Ps 89, 4-5.29-37; Jr 23,5).

Nic więc dziwnego, że Nowy Testament zaczyna się od genealogii Jezusa. Ewangelia Mateusza 1,1-16 przytacza Jego rodowód ze strony Józefa (Józef nie był biologicznym ojcem Jezusa, lecz „głową domu” w którym On się narodził). Ewangelia Łukasza 3,23-38 podaje rodowód Mesjasza od strony Marii, matki Jezusa, poczynając od jej ojca, a teścia Józefa, Helego. Udokumentowanie faktu pochodzenia Chrystusa z rodu Dawida było absolutną koniecznością, gdyż Mesjasz musiał wypełnić wszystkie dotyczące Go proroctwa, spośród których udowodnione pochodzenie od syna Jessego – Dawida było warunkiem podstawowym. Jezus powiedział: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach (Łk 24,44b).

W Starym Testamencie jest wiele szczegółowych proroctw odnoszących się do Mesjasza. Miał się On narodzić w Betlejem (mieście Dawida), zostać powołany z Egiptu i mieszkać w Nazarecie. Jego własny lud miał Go znienawidzić i wydać w ręce niewiernych na ukrzyżowanie. Jak zobaczymy dalej, wiele innych wydarzeń przepowiedziano równie szczegółowo. Dlaczego? Dlatego, żeby kiedy już Mesjasz przyjdzie, można Go było bez cienia wątpliwości rozpoznać, jako długo oczekiwanego Pomazańca Bożego.

Rzetelni badacze świadectw historycznych nie mogą zakwestionować faktu, że życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa z Nazaretu były wypełnieniem wszystkich proroctw wymaganych do Jego identyfikacji. Materiał, którym dysponujemy, dowodzi (ponad wszelką wątpliwość), że Jezus z Nazaretu był i jest Mesjaszem. Jego Pierwsze Przyjście jest niepodlegającym dyskusji faktem historycznym. Apostoł Piotr mówił w swoim drugim kazaniu wygłoszonym w Jerozolimie do tysięcy Żydów, naocznych świadków życia i śmierci Jezusa następujące słowa: A Bóg w ten sposób spełnił to, co zapowiedział przez usta wszystkich proroków, że Jego Mesjasz będzie cierpiał (Dz 3,18).

Jak pierwsze przyjście Jezusa stało się wypełnieniem najdrobniejszych nawet szczegółów obietnicy danej przez Boga Jego ludowi, obietnicy, którą hebrajscy prorocy zapisali w Starym Testamencie setki lat wcześniej, tak Jego Drugie Przyjście z równą precyzją wypełni dziesiątki pozostałych proroctw. Są to nasze jedyne źródła informacji na temat powrotu Chrystusa.

Wraz ze spaleniem świątyni i zburzeniem Jerozolimy w 70 roku n.e. spłonęły również przechowywane w niej zapisy genealogiczne. Od tego czasu nikt nie jest w stanie udowodnić swojego pochodzenia z rodu Dawida. Jednak gdy objawi się Antychryst, wbrew jednoznacznej wymowie proroctw na ten temat zostanie on uznany przez Izrael za Mesjasza, mimo że nie będzie spełniał wymienionych w Biblii warunków.

Mesjasz musiał być Żydem i miał przyjść przede wszystkim do swego narodu. Mówią o tym proroctwa, a ich wiarygodność potwierdziła historia. Pismo oznajmia, że kiedyś przyjdzie On powtórnie, również do narodu żydowskiego, ponieważ z niego według ciała się wywodzi (wobec ciała). Należy więc najpierw zrozumieć związki łączące Mesjasza z Izraelem i rolę tego ostatniego w obydwu przyjściach Pomazańca. W przeciwnym wypadku nigdy nie będziemy w stanie właściwie zrozumieć proroctw biblijnych dotyczących Pochwycenia oraz Drugiego Przyjścia Jezusa.


Fragment z książki D. Hunta „Jak blisko jesteśmy” czyli: Co proroctwa biblijne mówią na temat powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa. Źródło: http://www.tiqva.pl/jak-blisko-jestesmy

Komentarze

Popularne posty