Wiele różnych Marii

W religii katolickiej istnieje wiele Marii - „Matka Boska" od tego czy „Matka Boska" od tamtego. Tam, gdzie tylko „Maria" objawia się pod różnymi postaciami, powstaje jakaś „Matka Boska". Większość katolików ma swoją ulubioną „Maryję". Jedni wolą „Matkę Boską z Medjugorje", inni „Matkę Boską z Gwadelupy" czy „Najświętszą Panienkę z Lourdes". Papież Jan Paweł II miał dwie ulubione „Maryje": „Czarną Madonnę" z Jasnej Góry, patronkę i opiekunkę Polski, oraz „Matkę Boską z Fatimy". Ta druga rzekomo objawiła mu się w czasie jego rekonwalescencji po próbie zamachu na nim (która miała miejsce w rocznicę jej rzekomego  pierwszego objawienia w portugalskiej Fatimie 13 maja 1917 roku). Powiedziała, że ocaliła jego życie w pewnym celu i że da światu znak, który spowoduje, że ten będzie się kłaniał przed jego najwyższym autorytetem duchowym. Magazyn Time donosił:

"Oddanie Maryi zostało w nim zasiane w jego rodzinnej Polsce, gdzie przez wieki [czarna] Madonna czczona była za to, że odprawiła zastępy muzułmańskich Turków, szwedzkich luteranów oraz w 1920 roku sowieckich bolszewików...

Jan Paweł [II] uczynił jednoczącą siłę Maryi punktem centralnym swojego arsenału papieskiego. Odwiedził niezliczone miejsca kultu Maryjnego podczas podróży po świecie i niemal w każdej rozmowie i modlitwie, którą wygłasza, napomknie o udzielonej przez Madonnę pomocy."

„Maryja Nowego Adwentu", o której papież wspominał w Denver, łączy się szczególnie ze Światowym Dniem Młodzieży, który Jan Paweł II promował od kilku lat. Została ona wystawiona podczas nocnego czuwania pielgrzymów, którzy szli do Cherry Creek Park (w pobliżu Denver), aby spotkać papieża, który przyleciał helikopterem. Obecny tam dziennikarz pisze:

"Jest już dawno po godzinie 21, gdy ikona - oficjalny obraz Światowego Dnia Młodzieży - jest pokazana. Ta część czuwania nazywana jest „Weneracją [uwielbieniem] ikony Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej Nowego Adwentu", [którą] pielgrzymi oglądają teraz po raz pierwszy... obraz Marii z dzieciątkiem Jezus nadal w jej łonie...

Matka Boża Nowego Adwentu jest najbardziej pospolitą ikoną, jaką widzieliśmy... Podczas gdy chóry Colorado Chorus oraz Youth Chorale śpiewają „Taize Magnificat", dziesięciu młodzieńców z Denver unosi obraz Matki Bożej Nowego Adwentu i niesie go przez nawy opomiarowanego obszaru w pobliże złożonej z trzech części sceny. Tłum reaguje na to hojnie. Światła gasną... Wokół obrazu posypywane są płatki [kwiatów]..."


Następnego dnia, w niedzielę, papież powrócił swym helikopterem. Pielgrzymi, trzęsąc się z zimna (gdyż próbowali przespać noc leżąc na ziemi), powitali go ponownie ze świeżym entuzjazmem. Uroczyście odprawił tam mszę, a 3000 księży przez kilka godzin rozdawało opłatki liczącemu 375 000 ludzi tłumowi. Zwracając się osobiście do Maryi podczas swojego przemówienia, papież rozpoczął:

"Mając serce przepełnione czcią dla Królowej Niebios, która jest iskierką nadziei i źródłem pocieszenia podczas naszej pielgrzymki wiary w drodze do niebiańskiego Jeruzalem, witam was wszystkich, którzy przybyliście na tę uroczystą liturgię... Liturgia ta przedstawia ciebie, Maryjo, jako kobietę odzianą słońcem... młodzież z całego świata wita cię z wielką miłością... W Maryi ostateczne zwycięstwo życia nad śmiercią jest już rzeczywistością...

O Maryjo... jako Matka Kościoła prowadź nas nadal ze swego miejsca w niebie... pomóż nam się bardziej uświęcać poprzez zwyciężanie grzechów."

Kult i czczenie Maryi

Już w 1854 roku papież Pius IX przetestował dogmat o nieomylności. Został on dobrze przyjęty przez Kościół, gdyż dotyczył wiecznie popularnej „Maryi Panny". Z własnej inicjatywy - w oparciu o własny autorytet, będąc sam i nie mając poparcia żadnego soboru czy magisterium - Pius IX ogłosił jako dogmat to, że wszyscy katolicy muszą przyjąć Niepokalane Poczęcie Maryi, tzn. że była ona „w samej chwili swojego poczęcia... zachowana od wszelkiego ciężaru grzechu pierworodnego..." Była to w rezultacie deklaracja o jego własnej nieomylności - że nie potrzebował poparcia biskupów czy soboru, lecz mógł określać takie wiążące dogmaty sam.

[Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny (łac. Immaculata Conceptio Beatæ Virginis Mariæ) – twierdzenie teologiczne definiujące szczególny stan świętości będący przywilejem Marii z Nazaretu, ogłoszone w Kościele katolickim 8 grudnia 1854 roku przez Piusa IX jako dogmat wiary.]

Pierwszego listopada 1950 roku papież Pius XII wygłosił rzekomo nieomylne obwieszczenie ex cathedra w postaci Konstytucji apostolskiej zatytułowanej: Munificentissimus Deus, że „niepokalana Matka Boża i wieczna Maryja Dziewica została pod koniec swojego życia wzięta do nieba w swym ciele i ze swą duszą".


W konstytucji owej papież twierdził, że od samego początku jednomyślnie Kościół katolicki wierzył w dogmat o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny oraz że było ono w pełni uzasadnione na podstawie Biblii. Tak naprawdę dogmat ten nie był znany pierwszym chrześcijanom i nie ma na niego potwierdzenia w Piśmie Świętym. Owa deklaracja papieska zwyczajnie była odpowiedzią na popularne odczucia katolików i wzmocniła kult Maryi.

Kult Maryi rozwijał się stopniowo w miarę, jak pędu nabierało odstępstwo. Komentując adorację Maryi, która miała miejsce podczas wizyty papieża w Denver w 1993 roku, pewien pisarz przypomina: „Encyclopaedia Britannica mówi, że w pierwszych wiekach istnienia Kościoła w żaden sposób nie podkreślano znaczenia Maryi. Encyklopedia katolicka podziela to zdanie: „...nie będzie zaskoczeniem, jeśli nie napotkamy żadnych wyraźnych śladów kultu Najświętszej Panienki w pierwszych wiekach chrześcijaństwa". Von Dollinger tłumaczy:

"Ani Nowy Testament, ani pisma Ojców Kościoła nie mówią nic o losie Świętej Panienki po śmierci Chrystusa. Dwa pisma apokryficzne z IV i V wieku - jedno przypisywane św. Janowi, drugie biskupowi Sardynii Meli to - zawierają najwcześniejsze... [sugestie] o jej wniebowstąpieniu."

Kościół rzymskokatolicki zaprzecza, jakoby Maryja była czczona. Jej jedynie rzekomo oddaje się hyperdulię, innym świętym dulię, a Chrystusowi latrię [stopnie czci -przyp. tłum.]. Lecz weźmy pod uwagę taką popularną wśród katolików modlitwę: „Jezu, Maryjo i Józefie święty, Wam oddaję serce, ciało, duszę moją". Dlaczego nie tylko Jezusowi? Dlaczego również innym? Jedynie Bóg wymaga - i z pewnością jedynie Jemu się należy - czyjeś „serce, ciało i dusza". Jak można oddać komuś serce i duszę, gdy się tej osoby nie czci? Czy ktoś może na jednym oddechu oddawać latrię Jezusowi, hyperdulię Maryi i dulię Józefowi?

Wśród gorliwych katolików jest mnóstwo tych, którzy oddali się służbie Maryi. Typowym  przykładem jest Legion Maryi, który „zawiązał się w Irlandii 7 września 1921 roku... i jest teraz obecny w każdym kraju na świecie. Zastępy Maryi są wszędzie!". Od początku powstania Legion cieszy się „rekomendacją pięciu papieży". Papież Paweł VI powiedział: „Legion Maryi jest armią tych oddanych i niezłomnych poddanych Maryi, którzy zwyciężają moce ciemności w dzisiejszym świecie". Niezaprzeczalnym faktem jest to, że oddanie Maryi wśród katolików jest daleko większe niż oddanie Bogu czy Chrystusowi.


Wszechmocna, wszechwiedząca i wszechobecna Maryja

Czasopismo Soul Magazine, oficjalne wydawnictwo organizacji „The Blue Army of Our Lady of Fatima w USA i Kanadzie" (22 miliony członków), oświadcza: „Maryja jest tak doskonale zżyta z Duchem Świętym, że działa On jedynie przez [nią] Swą małżonkę... całe nasze życie, każda myśl, słowo i czyn są w Jej rękach... w każdej chwili Ona sama musi pouczać, prowadzić i przemieniać każdego nas w Siebie samą, tak abyśmy nie my, lecz Ona żyła w nas, tak jak Jezus żyje w niej, a Ojciec żyje w Synu", Każda myśl, słowo i czyn całej ludzkości są w rękach Maryi? Ona poucza, prowadzi i przemienia każdego z nas w samą siebie?  W takim razie Maryja jest Bogiem!

Nigdzie Biblia nie mówi, że Duch Święty działa jedynie poprzez Maryję! Duch Święty działa przez wieczność, na wieki, zanim Maria się urodziła. Całe nasze życie jest w rękach Boga, nie Maryi. Pouczani jesteśmy i prowadzeni przez Boga, nie przez Maryję. I przemieniani jesteśmy w obraz Chrystusa, a nie obraz Maryi. Biblia również nigdzie nie sugeruje, że Maryja zamieszkuje w ludziach
wierzących, ale zapewnia nas, że Chrystus mieszka w nas poprzez Ducha Świętego. Sugerowanie, że obietnice te są wypełnione przez Maryję, jest najohydniejszym bluźnierstwem, za które prawdziwa Maria by nas upomniała!

Biblia wielokrotnie mówi, że Chrystus żyje w chrześcijanach (Jana 14:20; Kolosan 1:27; Galacjan 4:19), a chrześcijanie w Chrystusie (Rzymian 8:1; 2 Koryntian 5:17; Efezjan 2:10; itd.), ale nigdy nie wspomina słowem o tym, że ktokolwiek żyje w Maryi albo Maryja w nim. Jeśli miałoby to być prawdą, tak jak jest prawdą w stosunku do Boga czy Chrystusa, Maryja musiałaby być wszechobecna tak jak Bóg. Zadziwiające jest to, że cokolwiek Biblia obiecuje, że Bóg dla nas zrobi przez Chrystusa, w katolicyzmie wymaga orędownictwa i wstawiennictwa Maryi jako dodatkowego pośrednika. Cóż za ohyda!

Zwróćmy uwagę na „modlitwę Ojca Świętego [papieża] na rok Maryjny". Papież prosi Maryję, aby pocieszała, prowadziła, wzmacniała i chroniła „całą ludzkość". Żeby to zrobić, musiałaby być wszechmocna, wszechwiedząca i być wszędzie w jednej chwili. Co gorsza, modlitwa jego kończy się słowami: „Zachowaj nas, o Mario Panno, w naszej podróży wiary i uzyskaj dla nas łaskę zbawienia wiecznego". To jest bluźnierstwem! Jednak powszechnie się głosi, że „Maryja jest ucieczką grzeszników... Bramą do Nieba... naszą drogą do tego, aby wejść do raju".

Chrystus spłacił dług za nasze grzechy i Swoją krwią wykupił nasze zbawienie, które łaska Boża ofiaruje za darmo każdemu, kto ją chce przyjąć. W ewangelii, którą głosił Paweł i pierwsi chrześcijanie, nie ma nic o Maryi. Sugerowanie, że Maryja musi czy nawet może „uzyskać dla nas łaskę zbawienia wiecznego", jest zaprzeczeniem tego, że ofiara Chrystusa na krzyżu za nasze grzechy była wystarczająca, i odrzuceniem łaski i miłości Boga i Chrystusa. Katolicy próbują to jakoś wytłumaczyć, ale faktem jest, że „Maryja" w religii katolickiej wywyższana jest bardziej niż Chrystus czy Bóg.

Fragmenty pochodzą z książki D. Hunta "Kobieta jadąca na bestii" z rozdziału "A co z Marią". Książkę możną zamówić poprzez wydawnictwo Veritas et Pneuma Publishers LTD.pisząc na adres; veretpneumaministries@poczta.fm

Komentarze

Popularne posty