Stać nas na to...

[Będziecie jak bogowie] Tym samym kłamstwem szatan zwiódł Ewę. Ogarnie ono - jak zapowiedział apostoł Paweł - cały świat pod rządami Antychrysta. Rosnąca akceptacja tej idei zarówno w kościele jak i w świecie zdaje się wskazywać, że bliski jest czas objawienia Antychrysta. Fakt, że kłamstwo to spłynęło z języka węża w Ogrodzie Eden, jest tak wyraźnie przez Biblię podany, a ostrzeżenia o odrodzeniu tego kłamstwa w dniach ostatnich tak jednoznaczne, że trudno pojąć, jak czytelnik Biblii, a tym bardziej chrześcijański przywódca mógłby dać się mu zwieść. A jednak tak się dzieje.

To, co Biblia jasno ukazuje jako starodawne kłamstwo, jest dziś nauczane i uznawane w kościele za wspaniałą nową prawdę. I podobnie jak przed wiekami, gdy to właśnie kłamstwo stało się przyczyną upadku człowieka, tak i dziś ma ono ważną rolę do odegrania w omamie czasów ostatecznych. Jeśli jesteśmy bogami tego świata, „gatunku boskiego", stworzeni po to, by sprawować władzę nad ziemią, i jeśli możemy mieć to, co wypowiemy odwołując się do naszego „boskiego prawa", to logicznym skutkiem byłoby użycie tej mocy do wyrugowania z ziemi chorób, nędzy i samego grzechu. Takie właśnie było przesłanie „Satellite Network Seminar" (Seminarium Satelitarne) poświęcone przyszłości, które odbyło się w dniach 9-12 grudnia 1984 roku w Dallas, w Światowym Centrum Ewangelizacji Słowa Wiary Roberta Tiltona. Podsumowując kazanie z pierwszego wieczoru pastor Tilton powiedział:

"Siedziałem i pozwalałem mojemu duchowemu człowiekowi nasiąkać tym wszystkim, ażebym nie był zaślepiony moim fizycznym wzrokiem [...] Zobaczyłem to tak wyraźnie, jak teraz widzę to zgromadzenie, i nie działo się to podczas Millennium, lecz teraz [...] Jesteśmy potężną grupą i nie będziemy [do Królestwa] kuśtykać ostatkiem sił [...] Kiedy Bóg wyswobodził potomków Izraela, wyszli obładowani srebrem i złotem [...] Dał nam moc stwarzania bogactwa, i już widzimy, jak się to dzieje, i wierzę, że w tych ostatecznych dniach człowiek wierzący nie będzie już musiał zajmować najtańszego miejsca w tyle autobusu! Jesteśmy sprawiedliwością Bożą! Mówię wam, doczekaliśmy najwspanialszej chwili w historii kościoła [...] Mówię wam, zdobędziemy to miasto, ten naród i cały świat dla dobrej nowiny [...] Jezusa Chrystusa!" *

Niepokoi fakt, iż kościół laodycejski, któremu Chrystus zapowiedział - „wypluję cię z moich ust", opisywał siebie w podobny sposób: „Jestem bogaty, wzbogaciłem się i niczego mi nie potrzeba" (Ap 3,17).

* „Pat Robertson, Richard Roberto, Rex Humbard, Dr. Robert Schuller, Seminar bv Word of Faith Satellite Network", taśma 1 w serii czterech taśm, Robert Tilton Ministries, P.O. Box 819000, Dallas, TX 75381.

Entuzjastyczna wiara w to, że chrześcijanie zdobędą świat, występuje coraz powszechniej. W oczach wielu osób z ruchu pozytywnego wyznania dopuszczenie myśli, że Jezus mógłby wrócić po to, by uratować ziemię przed zagładą, równałoby się przyznaniu, że nie wypełnili swojego zadania. A sugerowanie, że Chrystus miałby w tradycyjnym rozumieniu pochwycić kościół, jest teorią ucieczki, niegodną tych, którzy mają być zwycięzcami i zaprowadzać na ziemi Królestwo Boże. Earl Paulk mówi:

"Kiedy po raz pierwszy zaczęliśmy zwracać uwagę, że kościół [...] [idiotycznie] stoi w miejscu i gapi się w niebo, czekając na możliwość dramatycznej ucieczki z tej ziemi, niektórzy wykrzykiwali: „Herezja!" Ale [...] Słowo dowodzi, że ziemia należy do Pana i że odzyskanie nad nią władzy to pierwsze i najważniejsze zadanie kościoła [...] Odrzućmy tradycję i usłyszmy, co Duch Boży usiłuje powiedzieć kościołowi [...] Nie spodziewajcie się, że wybawi was jakieś „pochwycenie"! [...] Jeżeli chcecie sprowadzić Chrystusa z powrotem na ziemię, możecie to uczynić [...] MOŻEMY TO UCZYNIĆ! [...] Postarajcie się z nami skontaktować. Bóg mobilizuje swoją armię." *

Wierzący, którzy zamyślają ustanowić na ziemi doskonałe królestwo jeszcze przed nadejściem Chrystusa, choć różnią się od humanistów podstawami światopoglądowymi, mają jednak bardzo podobny do nich cel: zjednoczyć świat w miłości, pokoju i braterstwie. Zachęcanie do realizacji pełni naszego potencjału, do wypełnienia naszego powołania, do wstąpienia na nowe poziomy w obliczu katastrofy ekologicznej i nuklearnej zagłady i do uratowania świata i rodzaju ludzkiego przez ustanowienie światowego systemu politycznego opartego na miłości i równości znajduje bardzo szeroki oddźwięk. Powiedzieć sobie: „Stać nas na to" to doskonała pożywka dla ludzkiej pychy. A jeśli czyniąc tak możemy wykazać, że jesteśmy bogami, zaś natura ludzka i natura boska to jedno i to samo, to czyż istnieje piękniejszy cel?

* Harvest Time VI 1984, s. 2.

Fragment pochodzi z książki "Zwiedzione chrześcijaństwo"
cała książka w PDF znajduje się pod adresem: http://www.tiqva.pl/ksiazki/204-zwiedzione-chrzecijastwo

Komentarze

Popularne posty