Wyprzedawanie chrześcijaństwa

Rzymscy katolicy stali się partnerami chrześcijan ewangelikalnych w ewangelizowaniu świata, podczas gdy to właśnie oni powinni być jego przedmiotem. Zaświadczyć o tym mogą tysiące byłych katolików. Takie autorytety kościołów ewangelikalnych jak Graham, Bright czy [Charles] Colson nazywali katolików „braćmi i siostrami w Chrystusie”, a czyniąc to wypaczali prawdy Ewangelii.

Biuro Colsona oświadczyło, że otrzymanie przezeń nagrody Templetona dało mu „ogromną szansę na miarę tej, jaką miał apostoł Paweł na Wzgórzach Marsowych, by w sposób jasny i przekonujący zaprezentować Ewangelię Jezusa Chrystusa wielu z tych, którzy zniekształcali prawdę". *35 Niestety Ewangelia nie była głoszona. Przyjmując tę nagrodę w Parlamencie Religii Świata w Chicago w 1993 roku, Colson zaczął swoją mowę twierdząc, że Chrystus przemienił jego życie, że jest Bogiem oraz „drogą, prawdą i życiem”. Był to niezły początek, ale nigdy nie wyjaśnił co to dla niego znaczy. Hinduiści uważają, że Jezus, tak jak wszyscy inni, jest Bogiem, a wyznawcy New Age wierzą, że droga, prawda i życie jest w każdym z nas. Swą mowę Colson zakończył wzmianką o krzyżu i zmartwychwstaniu. Zabrakło w niej jednak rozróżnienia pomiędzy biblijnym znaczeniem tych pojęć, a ich fałszywą interpretacją wyznawaną przez większość zebranych.

Przemówienia Colsona były klasycznymi przykładami religijnego odpowiednika politycznej poprawności. Były w nich powtarzające się odniesienia do „moralnego upadku”, „moralnych wartości” i „rosnącego w siłę ruchu duchowego w Ameryce” oraz inne ogólnikowe frazesy podlegające różnorakim interpretacjom. Mówił też o „transcendentalnych wartościach … moralnym konsensusie … moralnych dylematach … duchowym przebudzeniu … moralnym odrodzeniu i społecznej odnowie … moralnym pokrzepieniu … ludzkiej godności … charakterze i wyznaniu wiary … tradycyjnych wierzeniach … judeo-chrześcijańskim dziedzictwie” itp. Wszystkie światowe religie spotkały się z równym uznaniem, gdy pod ich adresem padły takie słowa jak „religijny wpływ … wszystkie religie mają swój wspólny mianownik … religijne przekonania … wszystkie nasze wierzenia … prawdziwa religia i jej humanistyczne wartości” itd.

Gdy Colson nawiązywał do „miłości Chrystusa”, „pojednawczej mocy Chrystusa” o „nawróceniu do Chrystusa” swojego przyjaciela, nie wyjaśnił kim Chrystus jest, dlaczego pojawił się na świecie i jak można można dostąpić zbawienia. Swoje własne nawrócenie Colson opisał jako zawołanie do Boga na zasadzie „weź mnie jakim jestem” i dodał „od tamtego czasu moje życie nie jest już takie same …”. Podobne świadectwa słyszymy z ust wyznawców innych religii, którzy podobną przemieniającą moc przypisują swoim bogom. Colson nie powiedział nic, co zanegowałoby fałszywe wierzenia promowane przy wręczaniu mu nagrody Templetona, zbulwersowałoby przedstawicieli prasy czy wskazało komuś na zbawczą wiarę w Chrystusa.

Co gorsze, przyjmując to wyróżnienie Colson wypaczył przesłanie Ewangelii swoimi ostatnimi słowy. Wspomniał wówczas o krucyfiksie w więziennej celi, o którym jeden z osadzonych powiedział: „On [Jezus] odbywa wyrok za nas wszystkich”. Chrystus jednak nie odbywa za nas żadnej kary. On nie jest już na krzyżu. Nasz dług jest już w pełni spłacony. Lansowanie przez Colsona tego fałszywego, katolickiego obrazu Chrystusa sprawiło, że niewierzący stali się bardziej oddaleni od zbawienia niż przedtem.

To samo można powiedzieć o przemówieniu Colsona w National Pressing Club w marcu 1993 roku, które też dotyczyło przyznaniu mu nagrody Templetona. W tej mowie również zabrakło Ewangelii, a ponadto używał terminologii, która jej nawet zaprzeczała.

Colson sugerował, że umieszczenie nieagresywnych więźniów w obozach pracy albo ośrodkach terapeutycznych lokalnych wspólnot byłoby dla osadzonych zbawienne i, że religia (każda?) stwarza moralny impuls do czynienia dobra”. Colson wspomniał o „miłości Chrystusa” oraz „pięknie uformowanym krucyfiksie Jezusa wiszącego na krzyżu”, ale nie przekazał nic z Ewangelii, zaledwie na nią wskazał słowami: („... tylko Ewangelia Chrystusa może przynieść moralną reformację … To Jezus Chrystus spowodował trwałą zmianę w moim życiu”). Nie wyjaśnił jednak jak to się dokonało oraz z jakiego powodu. *36

Niestety, ten sam zły kompromis i pomieszanie pojęć charakteryzowały też przemówienie Billa Brighta, gdy to on przyjmował swoją nagrodę Templetona, a miało to miejsce w kościele katolickim w Rzymie. Używał on tam podobnych religijnie poprawnych pojęć, które nie mogły urazić nikogo z personelu Templetona ani przywódców katolickich (było tam obecnych czterech kardynałów) czy przedstawicieli pozostałych religii. Terminologia użyta przez Brighta była na tyle ogólnikowa, że każdy z obecnych mógł nadać jej swoje własne znaczenie.

Można powiedzieć, że samo przyjęcie nagrody Templetona przez Grahama, Colsona i Brighta było zaprzeczeniem Ewangelii i postawiło tę trójkę w sytuacji, w której dalsze kompromisy z ich strony były czymś bardzo trudnym do uniknięcia. Przyjęcie nagrody promującej wszystkie religie w równym stopniu przy jednoczesnym deklarowaniu, że zbawienie jest wyłącznie poprzez Jezusa, to dowód hipokryzji oraz niewdzięczności wobec Boga. I trudno dziwić się, że nikt tam nie uwypuklał przesłania Ewangelii. Zauważone to zostało nawet w znanym chrześcijańskim czasopiśmie Moody, lecz jego redaktorzy niestety próbowali tę wpadkę usprawiedliwić w artykule wstępnym wydania:

„Krytycy Colsona mają rację, że jego przemówienie było bardziej skupione na kwestiach moralności niż Ewangelii. Niechrześcijanie prawdopodobnie nie usłyszeli w nim wystarczająco wiele o dziele Chrystusa, by pojąć drogę zbawienia. Jednak w tak pluralistycznym otoczeniu, mowa o społecznych korzyściach wynikających z ideałów chrześcijaństwa może służyć przygotowywaniu gruntu do ewangelizacji”. *37

Przygotowywanie gruntu pod ewangelizację? Wiele z obecnych tam osób mogło nie mieć innej okazji usłyszenia Ewangelii. Wielka szkoda, że Colson nie wykorzystał tej unikalnej sposobności, by właśnie ją zaprezentować. Nasuwa się dość oczywisty wniosek, że przyjęcie tej nagrody przez wyżej wspomnianych beneficjentów, utwierdziło Johna Templetona w jego błędnych przekonaniach. Graham, Colson i Bright powinni byli raczej odrzucić tę nagrodę i przedstawić treść Ewangelii temu zwiedzionemu człowiekowi, by uchronić go przed żałosną przyszłością bez Jezusa. W ten sam sposób nie pomogli tłumom uczestników tej uroczystości, którzy uznali niechrześcijańskie wartości za jakie przyznawana jest nagroda Templetona.

Ekumeniczna ewangelia dla przyszłego milenium

Przed 2000 rokiem, wśród środowisk ewangelikalnych doszło do prawie powszechnego konsensusu, by ewangelizować świat poprzez rosnący w siłę ruch ekumeniczny. W 1983 roku, jeden z ich przywódców, Michael Green, przemawiał na konferencji dla objazdowych ewangelistów w Amsterdamie, organizowanej przez Billy Grahama. Podczas swojego przemówienia powiedział: "Nie mówmy o nowym narodzeniu, mówmy o uwolnieniu … Identyfikujemy się że świeckimi kręgami i zawieraniu z nimi przyjaźń …". W swojej książce pt. "The Futures of Christianity" (Przyszłość chrześcijaństwa) Green sugeruje, że chrześcijanie "mogą uczyć się od muzułmanów czy hinduistów oddania Bogu, od buddystów rezygnowania z pragnień, od animistów sakralizacji natury, a od ateistów zwykłej dobroci …". *38 Konieczność narodzenia na nowo, jaką głosił Jezus (Jan 3:3,7) zostaje zamieniona na humanistyczną ewangelię samousprawiedliwienia.

Zamiast powrotu do Ewangelii zaczęto nawoływać do powrotu do moralności. Aby być serdecznie witamy pośród chrześcijan ewangelikalnych wystarczyło promować „tradycyjne wartości moralne”. Były sekretarz d/s edukacji USA, William J. Bennett był jednym z liderów Katolickiej Kampanii dla Ameryki (Catholic Campaign for America) jednak stał się też cenionym gościem specjalnym w kręgach ewangelikalnych że względu na jego postawę wobec tradycyjnych wartości. Owi ewangelikalni wysoko ocenili książkę Bennetta pt. "The Book of Virtues" (Księga cnót). W ostatnim jej rozdziale autor zaprezentował niezwykle destrukcyjne i zwodnicze stwierdzenie:

"Nie istnieje nic co by czyniło chrześcijaństwo wyjątkowym, gdy uznajemy, że wiara religijna dodaje pewien nowy wymiar do życia moralnego człowieka. Wiara jest źródłem dyscypliny, wewnętrznej mocy i sensu życia w każdej ze znanych religii. To, co Paweł nazwał „owocami Ducha” ma swoje odpowiedniki w każdej z nich".

Wzbierająca fala ekumenizmu przybrała niezwykle niepokojące proporcje. W 1986 roku, papież Jan Paweł II zorganizował w Asyżu duże zgromadzenie modlitewne, na które zaprosił m.in. zaklinaczy węży, czcicieli ognia, spirytystów, animistów, szamanów, buddystów, hinduistów oraz muzułmanów. Wydarzenie to spotkało się z poparciem Światowej Rady Kościołów, ale i wielu organizacji ewangelikalnych, której przedstawiciele z entuzjazmem wzięli w nim udział. A więc było tam obecne YMCA, YWCA, Światowa Konferencja Mennonitów, Światowy Alians Baptystyczny (a w nim Southern Baptist Convention), Światowy Alians Kościołów Reformowanych oraz Światowa Federacja Luteran. *39 Tą religijną mieszaniną zachwyciła się w swoim artykule nawet agencja prasowa Associated Press pisząc:

„Religijne zaśpiewy, świątynne dzwony i pogańskie zaklęcia rozbrzmiewały wczoraj w katolickich sanktuariach Asyżu, gdy to papież Jan Paweł II wraz z dwustoma gośćmi reprezentującymi dwanaście największych religii świata modlił się o pokój na świecie … Szaman indianiańskiego plemienia Crow, wódz o imieniu John Pretty-on-Top, zaoferował się z usługą wyganiania złych duchów. Naprzód wyszło wielu ludzi, w tym młody mnich franciszkański.

W kaplicy będącej jednym z punktów programu, naczelny duchowny zoroastrian z Bombaju modlił się do ognia, który miał symbolizować jego Boga …   Czternasty Dalajlama, przebywający na wygnaniu król-bóg Tybetu, przewodził grupie buddystów mamrocząc wraz nimi sutry przy akompaniamencie dzwonów z Bazyliki Św. Piotra … Afrykańscy animiści, odziani w togi godne zazdrości czołowych projektantów mody, wezwali duchy drzew i reszty roślin, by nadeszły wesprzeć światowy pokój …” *40

W 1995 roku, Parlament Religii Świata był sponsorowany nie tylko przez Amerykański Kongres Buddystów oraz Duchowe Stowarzyszenie Bahaistów, ale też przez Rzymsko-katolicką Archidiecezję miasta Chicago, Catholic Theological Union, Chicago”s Lutheran School of Theology, the Evangelical Church in America, Chicago Synod, United Methodist Church, Northern Illinois Conference, Presbyterian Church (USA) oraz United Church of Christ, Ecumenical Affairs, Chicago. Reprezentantem Watykanu w tym Parlamencie był „Jego Ekscelencja Wielebny Francesco Gioia z Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego”.

Jay Gary był zaangażowany w przywództwo oraz planowanie wraz z liderami Ruchu Lozańskiego Billy Grahama oraz Campus Crusade for Christ. Chwalił Światową Radę Kościołów za przybliżanie „jedności we współczesnych czasach” i oczekiwał „największego kongresu chrześcijańskiego w ciągu 2000 lat … z udziałem 160 największych tradycji … łączących się we wspólnym celebrowaniu eucharystii” w 2000 roku. *41

Kardynał Edward Cassidy, będący jednocześnie zwierzchnikiem Watykańskiej Służby Ekumenicznej ze swojej strony zaproponował „wspólne chrześcijańskie świętowanie Wielkanocy w 2000 roku”. *42 W przeciwieństwie do Gary”ego, Cassidy nie wspomina o Eucharystii. Pomimo całej tej mowy o jedności, Rzym zabrania katolikom uczestnictwa w protestanckiej Wieczerzy Pańskiej oraz protestantom brania udziału w katolickiej mszy oraz Eucharystii. Pierwsze słowa Billa Brighta podczas przyjmowania nagrody Templetona w Rzymie wyrażały serdeczną afirmację tego watykańskiego zwodziciela: „Wasza Eminencjo, kardynale Cassidy …” *43

Jako katolicy mamy...

Gary zachwycał się papieżem Janem Pawłem II oraz watykańskim projektem Nowej Ewangelizacji 2000 wraz z jego koordynatorem bratem Tomem Forrestem  sugerował, że ewangelia głoszona przez kościół rzymskokatolicki, to prawdziwa Ewangelia. *44 Wspomniany Forrest był jednym z promotorów bestsellerowej książki Gary”ego. *45 [The Star of 2000: Our Journey Toward Hope]

By dowiedzieć się co Watykan uważa za ewangelizację i biorąc pod uwagę świadome tworzenie pozorów współpracy z chrześcijanami ewangelicznymi, wystarczy przyjrzeć się słowom wypowiedzianym przez Forresta na konferencji z udziałem charyzmatyków katolickich oraz protestanckich poświęconej „jedności”:

Nasza rolą w ewangelizacji nie jest tylko czynienie ludzi chrześcijanami … lecz przyprowadzenie ich do kościoła katolickiego … Posłuchajmy teraz ponownie słów papieża Pawła VI … „Nawrócenie osoby na nowo zewangelizowanej … powinno otrzymać konkretną i widoczną formę poprzez wstąpienie do Kościoła, naszego widocznego sakramentu zbawienia”.

Lubię wypowiadać te słowa – „nasz widzialny sakrament zbawienia” i, jeśli Kościół tym własnym jest, to powinniśmy ewangelizować ludzi poprzez włączanie ich do Kościoła. Nie wystarczy zachęcić kogoś, by stał się chrześcijaninem. Należy zachęcić go, by stał się katolikiem. Dlaczego miałoby to być tak ważne? Po pierwsze, jest siedem sakramentów i kościół katolicki wszystkie je ma.

Na naszych ołtarzach mamy ciało Chrystusa, pijemy Jego krew. Jezus na naszych ołtarzach jest żywy jako złożona ofiara i ta właśnie ofiara otwiera drzwi do Raju. Jako katolicy mamy Marię. I ta nasza Mama, Królowa Raju, modli się o nas tak długo, aż zobaczy nas w przyszłej chwale. Jako katolicy mamy papieży począwszy od apostoła Piotra do Jana Pawła II, a papież, to skała, na której Chrystus zbudował Swój Kościół. Jako katolicy, i to bardzo mi się podoba, mamy czyściec! Dzięki Bogu! Jestem jednym z tych, którzy bez niego nigdy nie otrzymają Wizji Uszczęśliwiającej. To jedyna droga.

Zatem jako katolicy mamy za zadanie ewangelizować każdego, którego możemy poprzez przyłączenie go do kościoła katolickiego, do ciała Chrystusa i do trzeciego tysiąclecia historii katolicyzmu.” *46

Fragment pochodzi z książki Dave Hunta "Inwazja Okultyzmu" [Occult Invasion] Eugene, Oregon 1998

Tłumaczenie: Sławek


Przypisy:

35. Letters on file.
36. From the transcript of his speech provided by his office.
37. Moody, November 1993, p. 8.
38. Foundation, July–September 1995, p. 10.
39. O Timothy, Volume 11, Issue 3, 1994, p. 14.
40. Christian Beacon, December 25, 1986, p. 7.
41. Gary, Star, pp. 39, 46–47.
42. Inside the Vatican, November 1996, p. 21.
43. “Acceptance Speech by Dr. William R. Bright Receiving the 1996 Templeton Prize for Progress in Religion,” delivered in Rome, Italy, at The Church of St. Maria in Trastevere, May 9, 1996,” p. 1.
44. Gary, Star, pp. 41–42.
45. Ibid., third page inside front cover.
46. “Roman Catholic Double-Talk at Indianapolis ’90,” in Foundation, July–August 1990, pp. 14–16; taken from a transcript of his talk.

Komentarze

Popularne posty