Dzisiejszy kryzys prawdy

Nieraz już zwracałem uwagę na to, że to nie wyrzekanie się diabła, lecz miłowanie PRAWDY wyzwala nas od grzechu, egocentryzmu i szatana. Prawda zaś nie jest magiczną formułką gotową do wyrecytowania ani też „pozytywnym wyznaniem” - lecz objawieniem danym od Boga, aby w nie wierzyć i być mu posłusznym. „Sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Ha 2,4; Hbr 10,38; BW), z wiary w Boga i w Jego Słowo. Wiara nie jest też siłą umysłu, magiczną mocą - jak usiłują nas przekonać herezje pozytywnego wyznawania i pozytywnego myślenia. Jest natomiast wewnętrznym przekonaniem, które dobrze rozumiemy, którego się trzymamy i zgodnie z którym postępujemy. To, w co i w kogo wierzymy, decyduje o całym naszym życiu doczesnym i o wieczności.

Toczy się zażarta bitwa o ludzką duszę i o władzę nad wszechświatem. To wojna na śmierć i życie pomiędzy „Bogiem wiernym” (5 Mojż. 32, 4; Ps 31,6; Iz 65,16) a szatanem, „ojcem kłamstwa”, w którym „nie ma prawdy” (J 8,44). Można wierzyć albo Bożej prawdzie, albo kłamstwu szatana; nie istnieje pas ziemi niczyjej. Toczona od tysiącleci bitwa na kosmiczną skalę jest bitwą o prawdę. Ale co to takiego jest - prawda?


(...)

Przed 2700 laty Izajasz pisał: „Nikt nie pozywa przed sąd według słuszności i nikt nie prowadzi sprawy uczciwie [...] prawo zostało usunięte na bok, a sprawiedliwość pozostaje daleko, gdyż prawda potyka się na rynku...” (Iz 59,4). Taka charakterystyka dawnego Izraela, gotowego na sąd Boży, przystaje jak ulał do dzisiejszego świata. Nasze społeczeństwo pod wieloma względami opowiedziało się za kłamstwem.


Wiele kłamstw znajduje swych rzeczników w kręgach władzy, poczynając od ewolucji, a na „bezpiecznym seksie” kończąc. Kłamią na temat AIDS, tak że wysoce zaraźliwa, śmiertelna, nieuleczalna choroba jest wartością chronioną w ramach „praw mniejszości”. Pożyczkodawcy kłamią na temat warunków kredytu, a sprzedawcy na temat swych produktów. Telewizyjne reklamy odwołują się raczej do prymitywnych żądz i chorych ambicji niż do prawdy. I czy łatwo dziś o polityka, który zawsze mówi prawdę?


Kursy poświęcone sukcesowi, motywacji, samodoskonaleniu i samorealizacji oraz terapie grupowe przekonują, że sami swoim umysłem kreujemy rzeczywistość, a potomkowie Ewy wciąż dają się złapać na kłamstwo węża. Tymczasem ono właśnie jest sednem hinduizmu i takich pseudochrześcijańskich sekt jak Nauka Chrześcijańska, Unity czy Nauka Religijna. Norman Vincent Peale i jego protegowany Robert Schuller zdołali nawet wylansować w kościele ułudę, że mówienie czegoś sprawia, że to się staje. Kenneth Hagin, Kenneth Copeland, Frederic Price i im podobni nauczają tego samego, przybranego jednak w język biblijny. Lecz Berejczycy nie dają się zwodzić.


Bóg stworzył nas po to, abyśmy osobiście znali i miłowali Jego i Jego prawdę. Lecz w życiu wielu z nas miejsce Boga  zajmuje kto inny: zwodzący guru, ostatni mormoński prorok, Towarzystwo Strażnicy, psycholog „profesjonalista” czy w końcu papież. Jeśli tak, to przegraliśmy bitwę o prawdę!
Psychologia chrześcijańska wprowadziła do kościoła kłamstwa szatana. Prawdę zamieniono na dobre samopoczucie. Nawet wśród chrześcijan ewangelikalnych tematów grzechu, pokuty i sądu ostatnio unika się jako „negatywnych”. Głosi się fałszywego Chrystusa, który kocha nas, bo jesteśmy tego godni, i który wzmacnia nasze poczucie własnej wartości. Pochlebstwo ceni się wyżej niż uczciwość, a nauką i poprawą błędów gardzi się. Rodzicom radzi się chwalić dzieci zawsze, nawet gdy zasługują na naganę, aby „wzmacniać ich samoocenę”.

źródło:
"Bitwa o Prawdę" - http://www.tiqva.pl/zdrowa-nauka/72-bitwa-o-prawd

Komentarze

Popularne posty