Myśl i bogać się

Wiele osób, które opanowały techniki motywacji, osiągania sukcesu i PMA [techniki pozytywnego myślenia] w interesach, zasmakowało w szamanizmie, teraz zaś zwodzi miliony innych. Większość podstawowych idei i technik wykładanych na kursach samorozwoju, którymi społeczeństwo zostało dosłownie nasączone, ma źródło u jednego człowieka: jest nim Napoleon Hill. Ogrom wpływu Hilla można sobie uświadomić przy lekturze poniższych uwag Earla Nightingale'a, popularnego i bardzo wpływowego krzewiciela idei sukcesu i motywacji. Jest to fragment wypowiedzi zarejestrowanej na taśmie Instytutu Sukcesu i Motywacji (SMI). Nightingale omawia jedno z dzieł Napoleona Hilla: "Myśl!... i bogać się", które uważa za „jedną z najbardziej zadziwiających książek wszechczasów":

"Wywarła ona niewątpliwie większy wpływ na życie, dokonania i losy wielu osób niż jakakolwiek książka tego typu.  W całym wolnym świecie żyją dosłownie tysiące ludzi,którym powiodło się na najróżniejszych polach i którzy są tym, czym są, ponieważ [...] kiedyś zakupili egzemplarz "Myśl!... i bogać się". I chętnie się do tego przyznają [...]

Siadywałem w wyłożonych boazerią i dywanami biurach i słuchałem światowej sławy rekinów biznesu; wielu z nich mogłoby być moim ojcem. Opowiadali, jak wszystko się wspaniale ułożyło po przeczytaniu "Myśl!... i bogać się" [...]

Dlaczego pośród tysięcy innych poradników właśnie ta książka okazała się potężnym gigantem? [...]

Po przeczytaniu ostatniej strony "Myśl!... i bogać się" ręka odkładająca książkę jest już inną ręką. Człowiek, który wstaje i wychodzi naprzeciw światu, jest już innym człowiekiem [...] Stał się właścicielem niespotykanej, niewidzialnej zdolności zmiany marzeń w rzeczywistość, myśli w przedmioty... On, który dotąd był pasażerem, został kapitanem."

Potentat handlowy i słynny mówca kręgów motywacyjnych Og Mandino, którego książki sprzedano już w liczbie ponad siedmiu milionów, zalicza "Myśl!... i bogać się" do dwunastki najlepszych poradników wszechczasów. Dzieła Hilla kupimy w księgarniach chrześcijańskich całej Ameryki; poleca je wielu czołowych chrześcijan. W książce Making the Most of Your Mind (Jak wykorzystać umysł) Stephen B. Douglas i Lee Roddy stwierdzają:

"W ostatnich latach pewna liczba świeckich publikacji wiąże sukces z siłą umysłu. Autorzy tych książek rozpoczęli penetrowanie głębin rezerwuaru potencjału, który Bóg umieścił w umyśle ludzkim.

Napoleon Hill to jeden z tego typu pisarzy świeckich [...] Po 20 latach badań napisał ośmiotomowe dzieło pod nazwą Laws of Success (Prawa powodzenia), którego fragmenty składają się na treść najlepiej sprzedającej się jego książki
"Myśl!... i bogać się". Wykonał on prawdopodobnie najbardziej pożyteczną pracę badawczą w historii [...]

Wyrafinowane oszustwo

Ogromną ilość zwolenników Napoleona Hilla, zarówno pośród biznesmenów osiągających pomyślne wyniki, jak i pośród wiodących chrześcijan, trudno pogodzić z jego otwartym opowiadaniem się za szamanizmem. Na stronicach jego książki nieustannie dostrzegamy nauki tak jaskrawię okultystyczne, że podobne trudno znaleźć gdziekolwiek indziej. A jednak chrześcijanie polecający jego książki jeśli w ogóle zamieszczają słowo ostrzeżenia, to dotyczy ono jedynie nacisku, jaki Hill kładzie na bogactwo.

Po wielokrotnym życzliwym przytaczaniu obszernych wyjątków z trzech książek Hilla Douglas i Roddy zaznaczają, że cytowali z "Myśl!... i bogać się" „ze względu na uwagę poświęconą działaniu i postawom umysłu, a nie problematyce rozwoju stanu posiadania".

A jednak właśnie nauczanie Hilla na temat umysłu jest daleko bardziej niebezpieczne niż nacisk położony przez niego na bogactwo. O Douglasie i Roddym wspominamy tu dlatego, że są to gorliwi, szczerzy słudzy Boży, którzy nigdy świadomie nie podpisaliby się pod okultyzmem Hilla - a jednak wysoce rekomendują tego autora i jego książki. Przeoczyli zawarty tam okultyzm, okultyzm, który może zwieść czytających książki Hilla dlatego, że ktoś wiarygodny je im polecił.

Hill dość starannie wyjaśnia, że technik sił umysłu nauczył się od bezcielesnych istot duchowych. Demony podające się za Wysokich Mistrzów wykorzystały go, aby oszukać miliony ludzi, którzy mieli zastosować owe „techniki sukcesu". Hill wyjawia:

"Raz po raz doświadczam, że niewidzialni przyjaciele szybują wokół mnie, nierozpoznawalni przez zwykłe zmysły. Dzięki mym badaniom odkryłem, że istnieje grupa dziwnych bytów, w których gestii jest szkoła mądrości [...]  Szkoła ta ma swych mistrzów, którzy mogą opuszczać ciało i w jednej chwili przenosić się, gdziekolwiek chcą, [...] by bezpośrednio swym głosem udzielić poznania [...]  Wtedy już wiedziałem, że jeden z tych Mistrzów przebył tysiące mil, przez noc, by pojawić się w mym gabinecie [...]  Nie przytoczę wszystkich słów, które wypowiedział [...] wiele z tego przedstawiłem wam już w rozdziałach tej książki i przedstawię jeszcze w następnych. „Otrzymałeś prawo odkrycia innym Najwyższej Tajemnicy" - mówił wibrujący głos. - „Jesteś wiedziony przez Wielką Szkołę [...
] Musisz teraz przekazać światu schemat..."

Fragment pochodzi z książki "Zwiedzione chrześcijaństwo"
cała książka w PDF znajduje się pod adresem: http://www.tiqva.pl/ksiazki/204-zwiedzione-chrzecijastwo

Komentarze

Popularne posty