Śmierć materializmu cz.1

Wiele osób myślało, że nauka… [wyzwoli nas] od uzależnienia od Stwórcy… [ale] współczesna nauka w rzeczywistości wyraźnie na Niego wskazuje. … Pozostanie przy materialistycznym poglądzie na wszechświat wymaga znacznego wysiłku. - Michael Behe, profesor biologii molekularnej na uniwersytecie w Lehigh *1

Dowody na PK [psychokineza] wraz z tymi na ESP [postrzeganie pozazmysłowe] potwierdzają rzeczywistość umysłu… [ten] umysł jest tym, za co zwykły człowiek zawsze go uważał. … Mężczyzna za kazalnicą również miał rację, głosząc, że ludzki duch jest czymś więcej niż substancją jego ciała i mózgu. Po raz pierwszy nauka udzieliła niewielkiego poparcie dla jego poglądu. … - Profesor Uniwersytetu Duke'a J.B. Rhine, ojciec amerykańskiej parapsychologii *2

Istnieją moce umysłu i moce poza umysłem, których nie da się wpisać w ramy waszej nauki bez roztrzaskania jej całkowicie… dziwnych zjawisk - poltergeistów, telepatii, wiedzy uprzedniej, nie udało wam się wyjaśnić, chociaż znaleźliście dla nich nazwy . … Każda [kompletna] teoria wszechświata musi je uwzględnić. - Władcy wszechświata do ziemian w „ Childhood's End” autorstwa Arthura C. Clarka *3

To, że świadomość jest rządzona przez prawa fizyki i chemii, jest równie niedorzeczne, jak sugestia, że narodem może rządzić… prawo gramatyki. - Sir Arthur Eddington, noblista w dziedzinie fizyki  *4

Psychoanaliza… oferuje jedynie częściowy obraz rzeczywistości, ponieważ nie uwzględnia ona duchowego wymiaru ludzkości. To może wpędzić cię w kłopoty. - Profesor Charles Tart, Universytet Kalifornijski *5

Wybitnym osiągnięciem dwudziestowiecznej fizyki nie jest teoria względności… ani teoria kwantów… ani rozczepienie atomu… [ale] jest to ogólne przekonanie, że nie jesteśmy jeszcze w kontakcie z ostateczną rzeczywistością… ”.- Sir James Jeans *6


Śmierć materializmu

Przyjęcie darwinowskiej ewolucji w dziewiętnastym wieku było milowym krokiem na drodze do przejścia świata naukowego w twardy materializm. Niemniej jednak rosnąca liczba wiodących fizyków-naukowców przekonała się co do rzeczywistości świata niefizycznego. Są wśród nich: laureat Nagrody Nobla Eugene Wigner, jeden z największych fizyków stulecia, matematyk i teoretyk mechaniki kwantowej John von Neumann (nazywany czasem „najmądrzejszym człowiekiem, jaki kiedykolwiek żył”) oraz Sir Karl Popper, uznany za najbardziej znanego filozofa nauki ostatnich czasów. Sir John Eccles cytuje Poppera, mówiąc:

"Według determinizmu każda teoria ... utrzymywana jest z powodu pewnej fizycznej struktury podtrzymującego - być może jego mózgu. W związku z tym sami siebie oszukujemy… ilekroć wierzymy, że istnieją takie rzeczy jak argumenty czy powody. … Warunki czysto fizyczne… każą nam mówić lub akceptować wszystko, co mówimy lub akceptujemy." *7

Jeśli materializm i determinizm są prawdziwe, to sama teoria ewolucji musi być wynikiem przypadkowych myśli, a zatem nie może być prawdziwa. W rzeczywistości sama koncepcja prawdy i fałszu, dobra i zła - i wszystkie inne idee i przekonania - byłyby po prostu wynikiem przypadkowych ruchów atomów w mózgu, które rozpoczęły się z wielkim wybuchem miliardy lat temu i następują przypadkowo od tamtego momentu aż dotąd. Jeśli tak, to nasze myśli nie mają znaczenia. Przeciwnie, fakt, że umysł musi być czymś innym niż mózg, i że formułuje sensowne myśli, jest potwierdzony przez nasze codzienne doświadczenia i stanowi kolejny argument przeciwko materializmowi.

Ewolucja zniszczyła duszę

Jak zauważa Mortimer J. Adler w swojej książce "Różnica w człowieku i jaką to sprawia różnicę," istnieje ogromna przepaść między instynktem zwierzęcym a wyjątkowo ludzkimi cechami (na przykład rozpoznanie dobra i zła oraz docenienie piękna), że nie ma sposobu na pokonanie go przez stopniową transformację ewolucyjną. Ludzka dusza stoi w poprzek na drodze ewolucji. Aby obalić stworzenie jako coś szczególnego, należałoby wykazać, że osobowość ludzka jest po prostu cechą materii organicznej uzyskanej poprzez ewolucję fizycznego mózgu i układu nerwowego. Psychologie behawiorystyczne i humanistyczne dostarczają uzasadnienia dla ogólnej akceptacji ewolucji i materializmu. Charles Tart, profesor psychologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis, zwraca uwagę na niektóre konsekwencje:

"Behawioryzm i psychoanaliza jasno pokazują, że umysł to mózg. Oznacza to oczywiście, że kiedy umrzesz, jesteś martwy. Nie ma nic poza tym. Nie ma prawdziwego życia duchowego. … Psychologia humanistyczna… nie nauczyła nas kwestionować mechanistycznych założeń światopoglądu Zachodu [wsparła je]." *8

Materialistyczne rozumienie człowieka utrzymywało się jako dominujący pogląd w środowisku akademickim dobrze od połowy tego stulecia. Psychologia (którą zajmiemy się bardziej szczegółowo w późniejszym rozdziale) miała aspiracje, aby stać się nauką na równi nie tylko z medycyną, ale także z fizyką i chemią. Autor książki dobrze pamięta panujący pogląd, kiedy studiował 50 lat temu na uniwersytecie, według którego ludzie byli po prostu złożonymi bryłkami cząsteczek białka połączonymi nerwami, które reagowały warunkowo na bodźce bombardujące je ze świata fizycznego. Zachowanie człowieka można zatem przeprogramować za pomocą „naukowych” metod „modyfikacji zachowania”. Pewnego dnia przy pomocy narkotyków i terapii będzie można przeprogramować mózgi przestępców i nadmiernie agresywnych przywódców politycznych, i w ten sposób zmienić świat w raj.

"Duch" w Maszynie

Zakładano, że myśli pochodzą z mózgu jako skutek procesów chemicznych i elektrycznych. Nie mogło istnieć nic niefizycznego. Wbrew zdrowemu rozsądkowi człowiek był więźniem wszystkiego, co jego komórki mózgowe (z powodów czysto mechanicznych) „myślały”. Ten niesamowity „fakt” nauki był nauczany w całym świecie akademickim.

Wielką nadzieją było to, że prawa fizyki i chemii zastosowane do mózgu wyjaśnią ludzką osobowość. Pozwoliłoby to psychiatrom manipulować mózgiem tak, jak mechanik czyni to z silnikiem. W ten sposób można wyeliminować wszelkie nieodpowiednie zachowania. Nie byłoby już wojen ani zbrodni, a ten świat stałby się rapsodią dobroci, przyjemności i dobrobytu, Edenem, w który nikt wcześniej nie wierzył.

Nie było jednak możliwe stłumienie dowodów, że zamiast wywoływać myśli, aktywność mózgu jest wynikiem myśli. Ponieważ myśli powstają niezależnie od mózgu, muszą istnieć poza wymiarem fizycznym. Fakt ten jest oczywisty na podstawie wielu myśli, dla których nie ma fizycznego odpowiednika ani żadnego fizycznego bodźca: prawda, sprawiedliwość, świętość, doskonałość, Bóg, nieskończoność. Rzeczywiście, sama świadomość istnieje poza sferą nauki. Michael Polanyi argumentował:

"Najbardziej uderzającą cechą naszego własnego istnienia jest nasza jaźń [świadomość]. Prawa fizyki i chemii nie zawierają koncepcji jaźni, a każdy system w pełni określony przez te [prawa fizyczne] musi być bezwzględny [tj. bez świadomości]." *9

Być może w interesie nauki leży przymykanie oka na ten centralny fakt wszechświata, ale z pewnością nie leży to w interesie prawdy. Bez względu na to, jak „inteligentny” może być komputer, może on robić tylko to, do czego został zaprogramowany. Mózg, choć znacznie bardziej złożony niż jakikolwiek komputer, nie może myśleć samodzielnie. Gdyby myśl była wynikiem aktywności neuronalnej w mózgu, wszyscy bylibyśmy bezradnie sterowani przez procesy chemiczne / elektryczne determinujące nasze myśli, a nawet naszą moralność i emocje. Żadna racjonalna osoba nie może zaakceptować tej hipotezy, ponieważ demonstrujemy naszą siłę wyboru, a tym samym kontrolę naszymi komórkami mózgowymi, niezliczoną ilość razy każdego dnia. W maszynie jest „duch”. Ludzka dusza i duch myślą i używają mózgu do przekazywania tych myśli ciału, a poprzez ciało innym.

Brak „nauki” ludzkich zachowań

Aby materializm mógł funkcjonować jako słuszna teoria, osobowość i zachowanie człowieka musiałyby być możliwe do wyjaśnienia w kategoriach czysto naukowych i podlegać modyfikacjom zgodnie z prawami fizyki. Byłoby zatem teoretycznie możliwe dokładne przewidywanie ludzkich zachowań i przeprogramowanie osobowości. W przeciwnym razie nie można byłoby nauki o ludzkim zachowaniu. Chociaż większość psychologów uznałaby teraz, że ich zawód nie jest nauką, niektórzy nadal trzymają się tego pociągającego złudzenia.

Uznanie, że nie może istnieć „nauka o ludzkim zachowaniu”, wymaga nieco zdrowego rozsądku. Gdyby takowa istniała, to wyznanie mężczyzny "Kocham cię," skierowane do żony lub dziecka nie miałoby większego znaczenia niż stwierdzenie, że ma świąd lub ból żołądkowo-jelitowy. Miłość, uznanie piękna, poczucie niesprawiedliwości i wszystkie inne ludzkie emocje i doznania byłyby po prostu fizycznymi reakcjami w komórkach mózgu, nerwach i gruczołach, całkowicie wytłumaczalnymi przez prawa fizyczne, a więc tak samo bezsensownymi jak reakcja między chemikaliami w probówce.

Chociaż psychologowie behawioralni, tacy jak B.F. Skinner, przez lata próbowali przekonać siebie i innych, że człowiek jest robotem reagującym na bodźce, bez możliwości autentycznego dokonywania wyborów - kochania lub nienawidzenia, czynienia dobra lub zła, bycia miłym lub zajadłym - niewielu dzisiaj tak twierdzi. Najwyraźniej jedną z tych osób jest Bill Gates, założyciel Microsoftu i najbogatszy przedsiębiorca na świecie, wart obecnie około 37 miliardów dolarów. Gates „uważa, że kiedyś będziemy w stanie odtworzyć inteligencję i emocje w maszynie. Przyznaje jednak, że radość z wychowywania córki Jennifer „wykracza poza opis analityczny”. *10 Gates może pewnego dnia uznać, że Jennifer nie jest maszyną.

Umysł to nie mózg

Jeśli wszystko, co istnieje jest we wszechświecie fizycznym / materialnym, to każdy aspekt okultyzmu (który z konieczności występuje w świecie niefizycznym) jest po prostu złudzeniem. Istnieje jednak zbyt wiele dowodów na poparcie tak zwanego ESP, telekinezy, uprzedniego poznania, działalności poltergeist i innych form okultyzmu, aby pozwolić na zaakceptowanie materialistycznego dogmatu. Carl Rogers w końcu wyznał, że „umysł jest jednostką znacznie większą niż mózg. … ” *11 Uznając, że świadomości nie można wytłumaczyć materializmem, Rogers zdał sobie sprawę z konsekwencji i na tej podstawie przewidział bezpośrednie praktyczne zastosowanie „ takich zjawisk paranormalnych, jak telepatia, jasnowidzenie, uprzednie rozeznanie… uzdrawiające energie… moc medytacji, siły transcendentne. … ”*12

Słynny neurolog Wilder Penfield dobrze to ujął:„ Umysł jest niezależny od mózgu. Mózg jest komputerem, ale programuje go coś, co znajduje się poza nim, poza umysłem. ” *13 Logicznie, jeśli umysł / duch / dusza jest niezależny od mózgu, może przetrwać śmierć ciała. Carl Jung, zastanawiając się nad tym, czy dusza, którą nazwał „psychiką”, może przetrwać fizyczną śmierć, napisał:

"Całkowitej utracie przytomności mogą towarzyszyć postrzeganie świata zewnętrznego i żywe sny. Ponieważ kora mózgowa, siedziba świadomości, nie funkcjonuje przy tych okazjach, jak dotąd nie ma wyjaśnienia dla takich zjawisk. Mogą być dowodem na co najmniej subiektywne utrzymywanie zdolności świadomości - nawet w stanie pozornej nieświadomości." *14

To, że pewna forma świadomości utrzymuje się nawet wtedy, gdy mózg nie funkcjonuje, wynika z wielu świadectw tych, których mózg został uznany za martwy, a jednak żył i był w stanie szczegółowo opisać to , co działo się wokół osób podczas ich reanimacji. Świadomość funkcjonująca niezależnie od mózgu jest oczywiście niefizyczna. Świat okultyzmu jest również niefizyczny, ale może wpływać na ten wymiar fizyczny, tak jak nasze niefizyczne umysły sterują naszymi mózgami.

Zdalne postrzeganie

Jedna z najpotężniejszych znanych obecnie praktyk okultystycznych nazywana jest „zdalnym postrzeganiem”, którą szczegółowo omówimy w następnym rozdziale. Jej adepci twierdzą, że dzięki niej można uzyskać wszelkiego rodzaju informacje, bez względu na to, jak duża przestrzeń dzieli ich od tego co widzą, a nawet bez względu na czas. Zdalne postrzeganie jest nadal wykorzystywane zarówno przez amerykańskie, jak i rosyjskie (i inne) instytucje wojskowe i wywiadowcze do celów szpiegowskich. Wyniki, z których wiele wciąż jest ukrywanych i tajnych, są zadziwiające i całkowicie niewytłumaczalne przez naukę. Zdalnie postrzegający stali się tak dokładni, w świetle ich twierdzeń, że rządy zdają się na nich w tajnych misjach, gdy życie wisi na włosku.

Jeden z głównych dzisiejszych zdalnych widzów, major Ed Dames, zeznaje, że użył tej okultystycznej mocy w wojsku. Kongres podobno zdaje sobie sprawę z takich działań i przeznacza środki na ten cel. Dames kieruje PSI Tech, [PSI - siły metapsychiczne] firmą specjalizującą się w zdalnym postrzeganiu w świecie cywilnym. Nadal jednak wzywany jest przez wojsko w trudnych przypadkach. Twierdzi, że został wykorzystany do zlokalizowania broni chemicznej, którą Saddam Hussein ukrywał w Iraku przed zespołami inspekcyjnymi ONZ. We wszystkich zadaniach zdalnego postrzegania PSI Tech gwarantuje klientom 100-procentową dokładność!

Edgar Cayce wiele lat temu twierdził, że jest w stanie zobaczyć „ciało” pacjenta, którego diagnozował w transie, i może nawet opisać tę osobę oraz łóżko i pokój, który zajmował. Wiele zdalnych obserwacji Cayca (w tym diagnozy medyczne) okazało się niezwykle dokładne. Takie praktyki wśród wróżbitów mają miejsce i obecnie. Magazyn „Time” ostatnio poinformował:

"Rosemary Altea jest duchowym medium i uzdrowicielką, która wraz ze swoim przewodnikiem duchowym, Apaczu o imieniu Szary Orzeł, komunikuje się z duchami, by leczyć, prowadzić i pocieszać. … Pisze Altea [w "Orzeł i róża"]: „Używając energii umysłu związanej z uniwersalną energią Boga, możemy uzdrawiać nie będąc obecnym i na odległość.”" *15

Wspominamy krótko o zdalnym postrzeganiu ponieważ przyczyniło się ono w znacznym stopniu do uśmiercenia materializmu. Nie ma żadnego fizycznego wytłumaczenia dla tego fenomenu.

Kolejnym, jednym z najbardziej znanych praktyków postrzegania zdalnego, który również poprzez tę praktykę zaangażowany był w pracę na rzecz wojskowego establishmentu Stanów Zjednoczonych, jest profesor Uniwersytetu Emory, Courtney Brown. W świecie cywilnym uczy i stosuje to, co nazywa Naukowym Zdalnym Postrzeganiem (SRV). Profesor Brown mówi:

"Musisz zrozumieć, że zdalne postrzeganie jest absolutnie pozytywnym dowodem… że jesteśmy czymś więcej niż ciałem fizycznym. Zostało opracowane w warunkach laboratoryjnych, a teraz funkcjonuje w warunkach laboratoryjnych o najsurowszej kontroli. Procedury zdalnego postrzegania pokazują, że mamy duszę, że jesteśmy czymś więcej niż istotami fizycznymi, ponieważ właściwości duszy są tym, czego używamy, gdy postrzegamy na odległość. … Istnieje cała sfera życia, która nie jest fizyczna." *16

Nauka i umysł

Jeśli wszystko we wszechświecie działa zgodnie z naukowo określonymi prawami fizycznymi, to nie ma żadnych pozaziemskich, tajemniczych, niewytłumaczalnych mocy, a ci, którzy w nie wierzą, zostali poważnie zwiedzeni. Z drugiej strony, jeśli istnieje wymiar niefizyczny, to kto wie, jakie zdumiewające „byty” i „moce” mogą tam być? A jeśli umysł istnieje w niefizycznym wymiarze niezależnym od mózgu, to czy nie mógłby skorzystać z mocy tego wymiaru i bytów kontaktowych tam przebywających?

Oczywiście wejście do tego królestwa może być niebezpieczne. Czy to może dlatego Biblia zabrania jakiegokolwiek okultystycznego zaangażowania? Jedno jest pewne: jakiekolwiek zrozumienie lub ochrona, których można by oczekiwać od praw nauk fizycznych, musiałyby zostać pozostawione podczas takiej przygody.

Oczywistym błędem jest domaganie się fizycznego wyjaśnienia dla przeżyć duchowych - a jeśli takowego nie ma, równie błędne jest zaprzeczanie duchowemu wymiarowi życia. Byłoby to jakby zaprzeczać rzeczywistości zmysłu węchu, ponieważ nie da się wyczuć zapachów, lub naleganie na to, że ponieważ uczciwość i sprawiedliwość nie mają smaku, nie istnieją. Jednak takie głupie osądy naukowe były przyjmowane bezkrytycznie aż do wieku, w którym wielu czołowych naukowców zaczęło wreszcie wypowiadać się przeciwko takim nonsensom. Odnosząc się do istnienia wymiaru duchowego, Sir Arthur Eddington napisał:

"Schemat [nowej] fizyki jest teraz sformułowany w taki sposób, aby niemal oczywiste było, że jest to częściowy aspekt czegoś szerszego."  *17

Że to „coś szerszego” może być niefizyczne, jak wierzył Eddington, nasuwa się poprzez same cechy wszechświata, jaki znamy. Odkrycie upiornych cząstek, takich jak neutrino, sprawia, że istnienie bezcielesnych duchów lub innych niefizycznych inteligencji jest znacznie bardziej prawdopodobne w kontekście naukowym. Bez praktycznie żadnych właściwości fizycznych - bez masy, bez ładunku elektrycznego, bez pola magnetycznego - neutrino zachowuje się w ogromnym stopniu jak „duch”. Ani grawitacja, ani siła elektromagnetyczna nie mają żadnego wpływu na neutrino. Neutrino zbliżające się z przestrzeni międzygalaktycznej z prędkością zbliżoną do prędkości światła niemal natychmiast przeszedłby przez całą Ziemię, nie uderzając w nic. Fakt ten sprawia, że sugestia, że „duchy” mogą przechodzić przez ściany, wydaje się mniej fantastyczna.

Mistycyzm „naukowy”

Oczywiście zdeterminowany ateista z przeszłości nie mógł zaakceptować istnienia duszy i ducha i dlatego nadal popierał materializm, nawet w obliczu piętrzących się dowodów świadczących o czymś przeciwnym. Takie podejście do niedawna było dominującym nauce. Nauka tradycyjnie obdarzana była tak niekwestionowanym autorytetem, że była praktycznie czczona, co dało początek religii scjentyzmu. W dzisiejszym świecie scjentyzm jest niezwykle silnym czynnikiem kształtującym zarówno myśli świeckie, jak i religijne. Charles Tart definiuje scjentyzm jako „dominację psychologiczną filozofii materialistycznej zahartowanej w dogmaty i udającej prawdziwą naukę. …"  *18

Wielu naukowców, podążając za Einsteinem, zwróciło się w kierunku mistycyzmu. Zamiast przyznać się do istnienia Boga Biblii, postulowali uniwersalną Moc stojącą za ewolucją lub uniwersalny umysł, lub świadomość. Psychologia pomogła utwierdzić te pseudo-duchowe przekonania. Carl Jung, który był mocno zaangażowany w okultyzm, już wtedy postulował swoją „zbiorową nieświadomość”, koncepcję, którą otrzymał dzięki natchnieniu z królestwa demonów. Dzisiejsi adepci zdalnego postrzegania są przekonani, że gromadzone przez nich informacje pochodzą od „zbiorowej nieświadomości”. Zbadamy to twierdzenie we właściwym czasie.

Podczas gdy rozwój psychologii transpersonalnej na początku lat siedemdziesiątych przyniósł niemal niechętne przyznanie, że królestwo ducha jest prawdziwe, *19 nie chciano przyznać, że nauka nie ma nad nim jurysdykcji. Nauka nadal była uważana za jedyny sposób oceny tego co niefizyczne, jak i tego co fizyczne. Zostaliśmy uwarunkowani, by wywyższać „naukowe wyjaśnienie” wszystkich zjawisk.

Wiele osób zaangażowanych w New Age było zbyt chętnych, by udawać, że mają „naukowe” wsparcie. Kiedy TM (jedna z form jogi) upadła jako „ruch odnowy duchowej”, Maharishi Mahesh Yogi zmienił nazwę na „Nauka inteligencji twórczej”. Dzięki tej nowej i zwodniczej nazwie TM odniosła sukces na całym świecie.

Jedna z najstarszych praktyk religijnych w hinduizmie i buddyzmie jest obecnie powszechnie akceptowana na Zachodzie jako nauka jogi. To nowe oznaczenie nadaje jodze szacunek, na który nie zasługuje. Wśród osób zdeterminowanych aby odrodzić praktyki religijne jako naukę był dr Walter Yeeling Evans-Wentz, który studiował na Uniwersytecie Stanforda u słynnego psychologa Williama Jamesa. Evans-Wentz stał się znany jako „cygan-uczony”; podróżował po świecie, szukając inicjacji w hinduizmie, buddyzmie i innych pogańskich praktykach religijnych. Jego pierwsza książka dotyczyła lat badań nad istnieniem „wee folk” w Irlandii. Pisze on tak:

"Możemy naukowo postulować, na podstawie danych z badań psychicznych, istnienie takich niewidzialnych inteligencji, jak bogowie, dżinowie, demony, wszelkiego rodzaju prawdziwe wróżki i bezcieleśni ludzie [duchy umarłych]". *20

Jeśli takie przekonania brzmią jak staromodny przesąd, to przyjrzyjmy się uważnie serialowi "Dotyk Anioła", obecnie jednemu z najpopularniejszych programów telewizyjnych. Wielu widzów bez zażenowanie czerpie z niego na poważnie urocze życiowe lekcje, jak i teorie dotyczące życia po śmierci. Niezależnie od tego, czy istnieje związek z podwyższonymi oczekiwaniami wywołanymi samym programem, mnożą się relacje tych, którzy twierdzą, że napotkali anioły. Oczywiście, o takich zdarzeniach donoszono od zarania dziejów.

Niektóre z najbardziej zwodniczych kultów przyjęły słowo „nauka”, aby nadać swojej duchowości wiarygodność i autorytet: Nauka Umysłu, Nauka Religijna, Chrześcijańska Nauka i inne. Nie może być większego anachronizmu czy zwiedzenia; ponieważ umysł i duch znajdują się poza sferą nauki. Równie dużym złudzeniem byłoby naleganie, na podstawie wszelkich analiz dokonanych przez nauki ścisłe, na to, że okultyzm (który działa w sferze umysłu, duszy i ducha) nie istnieje. Nauki ścisłe, z samej definicji, nie mogą wydawać osądów dotyczących niefizycznego świata duchów.

Fragment pochodzi z książki Dave Hunta "Inwazja Okultyzmu" [Occult Invasion] Eugene, Oregon 1998

Tłumaczył: Mariusz

Przypisy:


1. From an interview in Our Sunday Visitor, December 1,1996, pp. 6-7.
2. Louisa E. Rhine, Mind Over Matter, Psychokinesis: The astonishing story of the scientific experiments that demonstrate the power of the will over matter (Macmillan, 1970) pp. 389-90.
3. Arthur C. Clarke, Childhoods End (Ballantine Books, 1953), p. 181.
4. Sir Arthur Eddington, Science and the Unseen World (Macmillan, 1937), pp. 53-54.
5. D. Scott Rogo, "Transpersonal Psychology and the Spiritual Path: Taking a Larger View of Ourselves, An Interview with Charles Tart, Ph.D.," in Science of Mind, December 1986, pp. 12-13.
6. Sir James Jeans, The Mysterious Universe (The MacMillan Company, 1930), p. 140.
7. Sirjohn Eccles and Daniel N. Robinson, The Wonder of Being Human: Our Brain and Our Mind (New Science Library, 1981), p. 38.
8. Rogo, "Psychology," pp. 12-13.
9. Michael Polanyi, The Tacit Dimension (Anchor, 1967), p. 37, cited by Lawrence LeShan, The Scienceofthe Paranormal: The Last Frontier (The Aquarian Press, 1987), p. 31.
10. Time, January 13,1997, p. 57.
11. Carl Rogers, "The New World Person," in Life Times, no. 3, p. 47.
12. Life Times: Forum for a New Age, no. 3, pp. 47-48, originally published in South Africa's New Age magazine, Odyssey.
13. Quoted in Herbert Benson, M.D., with William Proctor, Your Maximum Mind (Ran- dom House, 1987), p. 46.
14. C.G.Jung, Memories, Dreams, Reflections (Pantheon Books, 1963), p. 322.
15. Time, June 24,1996, p. 67.
16. Professor Courtney Brown interview on Art Bell Show, late in 1996.
17. Ken Wilber, "Of Shadows and Symbols: Physics and Mysticism," in ReVISION, Spring 1984, pp. 6-7.
18. Charles Tart, "Science vs. scientism: Role seen for spirit," in Brain/Mind 6f Common Sense, February 1993, pp. 1, 6.
19. Rogo, "Psychology," pp. 12-13.
20. Walter Yeeling Evans-Wentz, The Fairy Faith (University Books, 1966), p. xii.

Komentarze

Popularne posty