Mierzenie tego, co niemierzalne cz.2

Kontynuacja tłumaczenia książki „Odliczanie do drugiego przyjścia Chronologia obecnych proroczych wydarzeń na ziemi". Rozdział 4 cz.2

Zwiedzenie religijne narasta


Jezus przestrzegał, że głównym znakiem zapowiadającym bliskość Jego przyjścia będzie zwiedzenie religijne: „Uważajcie, aby was ktoś nie zwiódł”. Wyraźnie wskazał na podstawowe elementy charakterystyczne dla powszechnej ułudy panującej w dniach ostatnich:

„Powstanie też wielu fałszywych proroków i wielu zwiodą [...] Powstaną bowiem fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i cuda, żeby zwieść, o ile można, nawet wybranych” (Mt 24,4.11.24 UBG).

Wyraźna zapowiedź dużego ruchu „znaków i cudów" w łonie kościoła w dniach ostatnich – niezwykłe proroctwo biblijne – doczekała się wypełnienia w naszych czasach. Twierdzenie o rzekomym przebudzeniu pełnym cudów, jakie miałoby nastąpić w dniach ostatnich, jest istotnym przesłaniem znacznej części chrześcijańskich stacji radiowych i telewizyjnych, jak na przykład 700 Club Pata Robertsona czy Trinity Broadcasting Network [TBN] Crouchów. Twierdzenie to jest szczególnie akcentowane w organizacjach takich osób jak Kenneth Copeland, Creflo Dollar, Kenneth Hagin, Marilyn Hickey, Benny Hinn, Joyce Meyers, Frederick Price, Oral Roberts i wielu innych. Nie ulega też wątpliwości, że Biblia jasno stwierdza, iż ruch ten będzie zwodniczy i destrukcyjny.

Chrystus zapowiedział, że zgani i odeśle na karę wieczną wielu takich, którzy stwierdzą, że czynili cuda w Jego imię, a będą oni zapewne należeć do grona tych, którzy się „wkradli” (Jd 4):

„Wielu powie mi tego dnia: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i w twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im oświadczę: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość” (Mt 7,22-23 UBG).

Dlaczego Chrystus ich odrzuci? Ponieważ zamiast wiary w Chrystusa jako podstawy, która może im otworzyć wejście do nieba, podają rzekome znaki i cuda czynione w Jego imię – a dziś wielu tak właśnie postępuje. John Wimber, nieżyjący już lider ruchu Vineyard Christian Fellowship (Społeczność Chrześcijańska Winnica, dziś ruch nosi nazwę Stowarzyszenie Kościołów Winnica – przyp. tłum.), stwierdził nawet w swojej książce Power Evangelism (wyd. pol. 1985, Ewangelizacja w mocy,), że ewangelia jest zasadniczo bezsilna bez towarzyszących jej znaków i cudów.

Paweł pod natchnieniem Ducha Świętego przekazuje podobną przestrogę jak Chrystus: „Jak Jannes i Jambres sprzeciwiali się Mojżeszowi, tak też oni sprzeciwiają się prawdzie, ludzie o wypaczonym umyśle, odrzuceni jeśli chodzi o wiarę” (2 Tm 3,8). Jannes i Jambres, czarnoksiężnicy na dworze faraona, wystąpili przeciwko Mojżeszowi. W jaki sposób? Nie podważali cudów, które Bóg czynił przez Mojżesza, lecz naśladowali je wykorzystując moc szatana! Paweł tłumaczy jasnymi słowami, że największy i najskuteczniejszy sprzeciw wobec prawdy Bożej w dniach ostatnich nastąpi nie ze strony szydzących naukowców z tytułami profesorskimi, ewolucjonistów czy innych ateistów, lecz ze strony zdeklarowanych chrześcijan, którzy za pomocą „znaków i cudów” czynionych mocami szatańskimi zwiodą wielu w kościele, przyciągając zarazem wielu złaknionych sukcesu niewierzących w szeregi rosnącego kościoła fałszywego, który pozostanie na ziemi po Pochwyceniu i przyjmie Antychrysta.

Jeszcze jedno pokolenie wstecz świecki analityk nie przewidziałby przebudzenia religijnego na światową skalę, które zapowiadał Chrystus. Sugerowałby raczej, że nasze czasy będą epoką sceptycyzmu i ateizmu, a nauka poczyni takie postępy, iż nie pozostanie wiele miejsca dla religii i nikt wykształcony nie da złamanego grosza za „wartości duchowe”, zapanuje natomiast materializm.

Jakże myliłby się taki ktoś! Jest wręcz odwrotnie – jak trafnie przepowiedział Chrystus, iż powstanie wielu fałszywych proroków i fałszywych mesjaszy, którzy wielu zwiodą. Wniosek był oczywisty: w dniach ostatnich przez świat przetoczy się fala odrodzenia „religijnego” i „duchowego” – nie będzie to jednak fala prawdy, przeciwnie, tłumy dadzą się uwieść fałszywym prorokom i fałszywym mesjaszom. Nie sposób odmówić trafności temu niesamowitemu proroctwu, które liczy już sobie 2000 lat.

Lekcja z historii

Sytuacja w dzisiejszym Kościele przypomina tę z okresu schyłku królestwa Izraela. Zamiast słuchać Słowa Bożego, radzono się wywoływaczy duchów (Iz 8,19). Izrael pogrążył się z bagnie okultyzmu, astrologii i bałwochwalstwa (Jr 19,4.5.13; 32,29). Całkowity upadek obyczajów zapanował nawet wśród kapłanów (Ez 16,15-59; Oz 6,9). Niebawem miał nastąpić sprawiedliwy sąd Boży, który czeka również dzisiejszy Kościół i świat. Narzędziem tego sądu miała się stać armia Nebukadnesara, rozpoczynając długi okres niewoli babilońskiej Bożego ludu wybranego.

Izrael rozpaczliwie potrzebował ocalenia w obliczu bezlitosnej, niezwyciężonej armii najeźdźców, lecz ocalenie mogło nastąpić tylko poprzez żal za grzechy i poddanie się Panu. Bóg cierpliwie posyłał kolejnych proroków, oskarżając Izrael o bunt, bałwochwalstwo, niegodziwości i praktyki okultystyczne i błagając, aby się nawrócił – lecz na próżno. Izrael potrzebował zmierzyć się z prawdą, lecz zwracał się do licznych fałszywych proroków, którzy uśpili go swoimi kojącymi kłamstwami. Ich „pozytywne” przesłanie brzmiało nieporównanie atrakcyjniej niż „negatywistyczne” zapowiedzi tych, którzy przemawiali w imieniu Boga. W obliczu fałszywych zapewnień, że wszystko jest w porządku, Izajasz wygłosił doniosłą przestrogę: „Nie ma pokoju dla bezbożnych, mówi mój Bóg” (Iz 57,12).

Jeremiasz żarliwie przestrzegał przed nieuchronnym sądem nad pozytywnie myślącymi fałszywymi prorokami, którzy obiecywali Izraelowi: „Pokój, pokój!”, mimo że „nie ma pokoju” (Jr 6,14; 8,11). Określając takie zwodnicze zapewnienia mianem „marnego widzenia” i „pochlebnej wróżby” (Ez 12,24), Ezechiel obwieścił:

Dlatego tak mówi Pan BÓG: Ponieważ mówicie rzeczy złudne i widzicie kłamstwo, oto ja jestem przeciwko wam, mówi Pan BÓG. I moja ręka będzie przeciwko prorokom, którzy widzą rzeczy złudne i wróżą kłamstwo. [...] Dlatego, właśnie dlatego, że zwodzili mój lud, mówiąc: Pokój, choć nie było pokoju... (Ez 13,8-10).

Dziś również żyjemy u zmierzchu historii, tym razem zapada on nad całym światem. I znów ci, którzy przestrzegają przed rychłym sądem Bożym, są oskarżani o negatywizm. Magiczne panaceum pozytywnego nastawienia jest powszechnie wykładane w świeckich kręgach biznesu, psychologii, oświaty, medycyny – z także otaczane czcią w kościele. Jeden z najbardziej wpływowych przedstawicieli świata chrześcijańskiego [mowa o Normanie Vincencie Peale] , wychwalany przez Billy’ego Grahama i innych przywódców chrześcijańskich, przekonał tłumy zdeklarowanych chrześcijan, aby wierzyli w coś takiego:

Świat, w którym żyjecie, ma charakter mentalny, nie fizyczny. Zmieńcie myślenie, a zmieni się wszystko. Wasza nieświadomość [...] [ma] moc, która zmienia życzenia w rzeczywistość, jeśli tylko życzenia te są dostatecznie silne *10.

Kim jest Bóg? Jakąś istotą teologiczną [...]? Bóg to energia. Gdy oddychamy Bogiem, gdy wizualizujemy Jego energię, doznamy przypływu energii! *11

Tak jak istnieją naukowe techniki uwalniania energii atomowej, tak też istnieją naukowe procedury uwalniania energii duchowej poprzez mechanizm modlitwy [...] eksperyment z mocą modlitwy *12.

Jego najwierniejszy uczeń, powtarzając po swoim mistrzu, oznajmił:  Myślenie możliwościowe czyni cuda [...] Największą mocą świata jest moc myślenia możliwościowego *13.

A gdzie się podziała wola Boża? Popularny teleewangelista propaguje w swojej książce tę samą okultystyczną ułudę:  [Chcę] nauczyć pewnych podstawowych zasad, które pozwolą wam [...] doświadczać przepływu Bożej energii [...] wkroczyć w świat cudów [...] Możecie czynić cuda, gdy tylko zrozumiecie [...] podstawowe zasady uzdalniające was do [...] doświadczania przepływu Bożej energii *14.

Obwieścił on:  Zacząłem sobie uświadamiać, że [...] Biblia nie jest niepraktyczną księgą teologiczną, lecz raczej praktyczną księgą życiową, obejmującą system myślenia i postępowania, który zagwarantuje sukces, [zawierającą] zasady tak uniwersalne, że należałoby raczej postrzegać je jako prawa [...] ludzie tacy jak Napoleon Hill, który napisał książkę Myśl i bogać się, przedstawili jedynie garść prawd o królestwie Bożym. [...] Pewne metafizyczne zasady królestwa, same w sobie, mogą dać fantastyczne doraźne korzyści... *15

Napoleon Hill był okultystą, który nauczył się swoich „zasad metafizycznych” od demonów, przybywających do niego ze świata duchowego i podających się za mistrzów ze „świątyni mądrości”.

Peale, Schuller, Robertson, Hagin, Copeland i inni wprowadzili do kościoła prastary okultyzm jako element ruchu „znaków i cudów” oraz teologii „sukcesu”, zapowiadanego na dni ostatnie. Fakt, że są oni tak powszechnie akceptowani wśród chrześcijan i chwaleni przez tylu przywódców kościoła, to kolejna oznaka, że znaleźliśmy się w pod koniec doby „dni ostatnich”, zapowiedzianej w Piśmie.

Wielu chrześcijan zakłada dzisiaj, że to nasze myśli i słowa – a nie myśli i słowa Boga – decydują o naszym losie, że jesteśmy małymi bogami, zdolnymi pod Jego władzą stwarzać nasz własny świat *16. Na pewnym seminarium prowadzonym przez znanego chrześcijańskiego mówcę motywacyjnego obiecuje się wytłumaczenie, „w jaki sposób dostać to, czego się chce” (How To Get What You Want) *17. Popularna broszurka autorstwa innego lidera chrześcijańskiego nosi tytuł „Jak spisać własną umowę z Bogiem” (How To Write Your Own Ticket With God) *18. Tego rodzaju filozofia zdaje się stać w oczywistej sprzeczności z modlitwą Chrystusa w ogrodzie Getsemane:

Ojcze, dla ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ode mnie ten kielich. Jednak niech się stanie nie to, co ja chcę, ale to, co ty (Mk 14,36).

Dla każdego coś miłego

Zapewne gdyby tylko Chrystus rozumiał i stosował „zasady sukcesu” wykładane dziś w kościele, Nowy Testament miałby nam do opowiedzenia zupełnie inną historię. Gdybyż tylko skorzystał z kursu Dale'a Carnegiego „Jak zdobywać przyjaciół i wywierać wpływ na ludzi”, mógłby przeciągnąć rabinów i Rzymian na swoją stronę, a nie ginąć na krzyżu. Zamiast robić sobie wrogów negatywistycznymi wypowiedziami, realizowałby swoje cele w sposób pokojowy za pomocą zasad pozytywnego myślenia. Tyle że wówczas nie byłoby oczywiście zbawienia, zresztą ten „raj” ludzkiej produkcji nie mógłby wypełnić swoich obietnic.

Gdyby w kościele pojawił się czarownik z wymalowaną twarzą, piórami, fetyszami i grzechotkami, większość kościołów ewangelicznych miałaby dość rozeznania, aby próbować go nawrócić, a gdyby się to nie udało, poproszono by go o wyjście. Lecz ten sam czarownik, tyle że bez zewnętrznego okultystycznego stroju, odziany w elegancki garnitur, z doktoratem z psychologii, nauczający „zasad sukcesu” rzekomo na podstawie Biblii, zostałby powitany i słuchano by go z całą uwagą.

Antropolog Michael Harner, jeden z czołowych światowych autorytetów w dziedzinie szamanizmu (takim terminem określa się dziś czarnoksięstwo), wymienia nowe nazwy, pod którymi są dziś szeroko akceptowane w świecie i w kościele podstawowe elementy prastarego czarnoksięstwa: wizualizacja, hipnoza, poradnictwo psychologiczne, pozytywne myślenie, pozytywne mówienie (wyznawanie) oraz techniki medytacji wschodniej*19. Metody te tworzą podstawę myślenia i technik sukcesu spod znaku New Age, wszechobecnych dziś w świecie biznesu i akceptowanych w kościele. Oglądamy na własne oczy, jak w naszych czasach szatan przygotowuje ostateczne zwiedzenie!

Słysząc zapewnienia dzisiejszych „proroków", że żyjemy „w dobie największego przebudzenia wszech czasów”, kościół coraz głębiej zanurza się w odstępstwie dni ostatnich, zapowiedzianym przez Chrystusa i Jego apostołów. Umiłowanie świata już od dłuższego czasu przypuszcza szturm na kościół, a dziś ten świat przybrał nową formę – „duchowości” New Age. Kilkadziesiąt lat temu A. W. Tozer głosił, że kościół potrzebuje raczej reformacji niż „przebudzenia”. Dziś sytuacja znacznie się pogorszyła i prorocza przestroga Tozera jest aktualniejsza niż kiedykolwiek wcześniej:

"W moim najgłębszym przekonaniu w obecnych okolicznościach nie potrzebujemy wcale przebudzenia. Przebudzenie na szeroką skalę tego rodzaju chrześcijaństwa, jakie mamy dziś w Ameryce, mogłoby się okazać tragedią moralną, po której nie pozbieralibyśmy się nawet za sto lat" *20.

Tymczasem perspektywy humanistycznego światowego pokoju przedstawiają się jeszcze bardziej świetlanie. Pomimo konfliktów etnicznych, nieustających rzezi niemuzułmanów z rąk wyznawców islamu w Izraelu, Sudanie, Indonezji, Nigerii, na Filipinach i w innych miejscach **, pomimo ciągłego zagrożenia wojną na Bliskim Wschodzie i światowym terroryzmem człowiek wciąż uważa, że zdoła rozwiązać swoje problemy bez Boga, i jest co do tego przekonany. Okrzyk: „Pokój i bezpieczeństwo” rozbrzmiewa coraz donośniej. To największy omam, zwodnicza cisza przed burzą. Ludzkość już lata moment doświadczy pełni gniewu Boga za to, że odrzuciła Jego Syna, który jest już gotowy powrócić ze swoją odpłatą. Znaki zapowiadające Drugie Przyjście już wyraźnie rzucają swój cień, sygnalizując, że nasze pokolenie żyje u schyłku dni ostatnich.

Jeśli rozpatrywać każde z rozważanych tu wydarzeń oddzielnie, to jego wartość jako „znaku dni ostatnich” być może nie zrobi na nas wielkiego wrażenia. Gdy jednak obserwujemy konwergencję wszystkich tych wypadków w jednych ramach czasowych – a zwłaszcza szybkość zmian w Europie Wschodniej i ogólnie na arenie międzynarodowej – to elementy łamigłówki zaczynają do siebie pasować.

Jak się wydaje, otwierają się drzwi do globalnego zjednoczenia narodów, a zatem do globalnego pokoju. Jeśli cały świat się zjednoczy, to możemy mieć pewność, że Antychryst będzie panował nie tylko nad niewielką jego częścią. Przybliżamy się więc o kolejny krok do zrozumienia, iż jedyną sensowną interpretacją deklaracji Jana na temat Antychrysta jest interpretacja dosłowna:

...I dano jej władzę nad każdym plemieniem, językiem i narodem. Wszyscy mieszkańcy ziemi oddadzą jej pokłon, ci, których imiona nie są zapisane w księdze życia Baranka zabitego od założenia świata (Obj 13,7-8).

Według Biblii Antychryst będzie sprawował swoje rządy w sposób bezwzględny, niszcząc trzy narody (Dn 7,8), pożerając i miażdżąc (7,19). Nie będzie to z pewnością żadne pokojowe "rainbow gathering"  *** na światową skalę. Jednakże w początkowym okresie jego rządy będą obejmować również elementy dobrowolnego stowarzyszania się i demokracji, będzie on też czczony, co niewątpliwie sugeruje pewnego rodzaju ciepłe uczucia i zaufanie do niego. Dokładny obraz ówczesnej sytuacji pozostaje na razie tajemnicą.

** Od czasu napisania tej książki do rzezi i masowych mordów dochodziło wielokrotnie m.in. w Iraku i Syrii (islamiści z ISIS), Egipcie, Etiopii i innych krajach afrykańskich oraz w Pakistanie i w Indiach (przyp. tłum.).

*** Luźne doroczne zgromadzenia osób i grup o bardzo zróżnicowanych przekonaniach, których wspólnym dążeniem jest pokój na ziemi. Inicjatywa ta narodziła się w 1969 roku (przyp. tłum.).

Przypisy:

*10. Norman Vincent Peale, Positive Imaging (Fawcett Crest, 1982), 77.
*11. Norman Vincent Peale, Plus: The Magazine of Positive Thinking,Vol 37, no. 4 (Part II), May 1986, 23.
*12. Norman Vincent Peale, The Power of Positive Thinking (Fawcett Crest, 1983), 52-53.
*13. Robert Schuller, Your Church Has Real Possibilities! (Regal Books, 1974), 85.
*14. Pat Robertson with William Proctor, Beyond Reason: How Miracles Can Change Your Life (William Morrow and Company, Inc., 1985), 20.
*15. Pat Robertson with Bob Slosser, The Secret Kingdom: A Promise of Hope and Freedom in a World of Turmoil (Thomas Nelson Publishers, 1982), 43-46, 69.
*16. For a full discussion of this belief and those who teach it, see Dave Hunt andT. A. McMahon, The Seduction of Christianity (Harvest House, 1985).
*17. ZigZiglar, "How To Get What You Want" (tape No. 1105 in W. Clement Stone's "Collections of Cassette Tapes" offered by PMA, Chicago, 1L and advertised in Robert Schuller's Possibilities magazine).
*18. By Kenneth Hagin.
*19. Michael J. Harner, The Way of the Shaman: A Guide to Healing and Power (Harper & Row, 1980), 136.
*20. A. W. Tozer, Keys to the Deetier Life (Zondervan, 1988) rev. expanded ed, 18.

Tłumaczyła Ola


Fragment z książki Dave Hunta - "Countdown to the second coming. A chronology of prophetic earth events happening now." „Odliczanie do drugiego przyjścia Chronologia obecnych proroczych wydarzeń na ziemi"

Komentarze

Popularne posty